Klub The Bank przeżywał prawdziwe oblężenie. Ponad 600 osób chciało spędzić ostatni wieczór starego roku w najmodniejszym miejscu w Las Vegas. Jednak kiedy pod wejście zajechała kawalkada czarnych limuzyn, selekcjoner zamknął bramkę. Robił miejsce dla najważniejszych gości wieczoru - Leonarda DiCaprio, jego partnerki Bar Refaeli i ich 15 przyjaciół.

Gwiazdy wynajęły specjalną lożę na piętrze z widokiem na parkiet. Ich prywatność chroniły lustra weneckie, a Leonardo dodatkowo zażyczył sobie, żeby obsługiwało ich tylko trzech kelnerów. Wszystko po to, by żadne szczegóły wieczoru nie przedostały się do prasy. Mimo tych starań kilka amerykańskich tabloidów zamieściło informację o tym, że gwiazdor "Titanica" znowu spotyka się z izraelską modelką. Para rozstała się w październiku. Bar miała dość życia na kocią łapę. Chciała, by ich związek wszedł na wyższy poziom, proponowała nawet, by zamieszkali razem. Przynajmniej na próbę. Jednak Leo wciąż nie mógł się zdecydować. "Ma duży problem z poważnymi związkami. Nie dopuszcza do siebie bliżej żadnej kobiety poza matką. Histerycznie reaguje na każdą próbę rozmowy o dalszej przyszłości" - skarżyła się przyjaciółkom była partnerka aktora Gisele Bündchen.

W końcu i Bar powiedziała "dość!". Zadzwoniła do Leo i oświadczyła, że musi wyjechać do rodziny do Izraela, by zastanowić się, co dalej z ich związkiem. Nie odbierała jego telefonów, nie odpisywała na maile. DiCaprio przebywał wtedy w Maroku, gdzie kręcił dramat "Body of Lies". Prawie zniknął z życia publicznego. Wziął tylko udział w festiwalu filmowym w Marrakeszu. Martin Scorsese wręczył mu Złotą Gwiazdę, nagrodę specjalną za całokształt twórczości. W uzasadnieniu reżyser stwierdził, że nie ma słów, które mogłyby w pełni oddać jego talent i zaangażowanie w pracę. Jednak Leo wciąż był smutny. Parę dni wcześniej zobaczył w gazecie zdjęcie Bar z mistrzem surfingu Kellym Slaterem.

Zaniepokojeni przyjaciele aktora długo próbowali skontaktować się z modelką. Kiedy w końcu powiedzieli jej, że Leo jest załamany po rozstaniu, zgodziła się z nim porozmawiać. "Wyjaśniła mu, że sprawa ze Slaterem była rozdmuchana przez media. Mieli wspólną sesję na Hawajach, później wyszli razem na drinka, i to wszystko" - opowiadał znajomy Leo. Pierwszy raz spotkali się parę dni przed Gwiazdką. Zjedli razem obiad i spacerowali po plaży w Santa Monica. Leo obiecał Bar, że zacznie poważniej traktować ich związek. "Kiedy został sam, zrozumiał, jak wiele dla niego znaczyła. Miał dużo czasu, by wszystko przemyśleć. A ona była zachwycona tą odmianą" - mówiła przyjaciółka modelki. Podczas następnego spotkania już trzymali się za ręce, wybierając prezenty na święta i planując sylwestra.

Kiedy media podały, że gwiazdy znowu są razem, do akcji wkroczył rzecznik Leo. W wysłanym do prasy oświadczeniu podał, że jego klient w ogóle nie rozstawał się z Bar. "Poważne zobowiązanie zawodowe w Maroku nie pozwalało mu spotykać się z ukochaną tak często jak do tej pory. Zresztą i ona ostatnie miesiące 2007 roku miała zapełnione pracą. Mimo to wciąż byli razem. Nie może być mowy o żadnym kryzysie" - pisał. Ten list miał na celu utrzymanie odpowiedniego image?u aktora. Jednak on sam i Bar w najbliższym czasie zamierzają zmienić swoje życie. Modelka już przeniosła swoje rzeczy do domu Leo na wzgórzach Los Angeles.