LESZEK MOŻDŻER Nagrał 40 płyt, w tym 5 pod nazwiskiem. Zasłynął improwizacjami nt. Chopina i muzyką do pierwszej w świecie transopery „Sen Nocy Letniej”. Nagrody m.in.: Fryderyk ’98 i Paszport Polityki 2004.

GALA: Co mają wspólnego szczoteczka do zębów i fortepian?

LESZEK MOŻDŻER: Zawsze są ze mną w trasie.

GALA: Czego wciąż nie wiesz jako 37-latek?

LESZEK MOŻDŻER: Jak rozmawiać z kobietami.

GALA: Muzyk musi się nauczyć ciszy?

LESZEK MOŻDŻER: Na pewno. Cisza to takie narzędzie w muzyce, które przykuwa uwagę. Jeżeli chcesz, żeby ludzie cię słuchali, musisz operować ciszą.

GALA: Co jest naprawdę twoje?

LESZEK MOŻDŻER: Nic.

GALA: I dobrze ci z tym?

LESZEK MOŻDŻER: Nie zawsze.

GALA: Miejsce, w którym byś nie zagrał?

LESZEK MOŻDŻER: Chyba takiego nie ma.

GALA: Czego nauczyło cię granie na weselach?

LESZEK MOŻDŻER: Że nie nadaję się na muzyka weselnego. I szacunku do profesji klezmerskiej.

GALA: A granie dla 15 tysięcy ludzi?

LESZEK MOŻDŻER: Tego, że na scenie jestem sam. Carnegie Hall… Po koncercie w Carnegie Hall nie boję się sal koncertowych. Jest dla mnie bez znaczenia, jak sala się nazywa i kto w niej grał przedtem.

GALA: Popularność męczy?

LESZEK MOŻDŻER: Zdarzają się męczące rozmowy nad ranem przy barze, kiedy pijany brzuchaty wąsacz zaczyna mnie całować po rękach, mówiąc, że jestem mistrzem.

GALA: Odpoczywasz z ludźmi czy od ludzi?

LESZEK MOŻDŻER: Zdecydowanie z ludźmi.

GALA: Kiedy jesteś uparty?

LESZEK MOŻDŻER: Kiedy wiem, że warto. Kiedy nie podoba mi się muzyka, która właśnie powstaje, warto zrobić cokolwiek, żeby była na wyższym poziomie.

GALA: W co wierzysz?

LESZEK MOŻDŻER: Wierzę, że najważniejsza jest świadomość. Bóg jest świadomością. Im bardziej człowiek jest świadomy, tym bliżej mu do Boga.

GALA: Bywasz pracoholikiem?

LESZEK MOŻDŻER: Coraz rzadziej. Po wielu latach pracoholizmu uczę się odpoczywać. I uczę się siebie. Kiedyś myślałem, że żeby dobrze grać, wystarczy dużo ćwiczyć, słuchać, zajmować się tylko muzyką. Dziś wiem, że trzeba jeszcze wykonać bardzo dużo pracy w życiu prywatnym. Kontakt z ludźmi i wysokie poczucie własnej wartości przydają się na scenie.

GALA: Lubisz siebie?

LESZEK MOŻDŻER: Bardzo.

GALA: Za co najbardziej?

LESZEK MOŻDŻER: Za pomysłowość, pokorę, pracowitość, inteligencję, życzliwość dla innych, takt, wdzięk, umiar…

GALA: Za czym tęsknisz?

LESZEK MOŻDŻER: Za latem.

GALA: Co jest sexy?

LESZEK MOŻDŻER: Kiedyś powiedziałbym, że wszystko, co miękkie i okrągłe, ale dziś myślę, że wszystko, co jest tajemnicze.

GALA: Czego się ostatnio nauczyłeś?

LESZEK MOŻDŻER: Tego, że najważniejsza jest pewność siebie.

GALA: Gdyby został ci tylko jeden dzień życia…

LESZEK MOŻDŻER: Położyłbym się spać.