Lidia Ostałowska nie żyje. Zmarła w wieku 64 lat. O śmierci dziennikarki i reportażystki po raz pierwszy napisał dziś rano reporter Wojciech Tochman, też związany z „Gazetą Wyborczą”. Dziennikarz doniósł o śmierci swojej przyjaciółki na Twitterze:

„Dziś nad ranem zmarła Lidia Ostałowska, wielka polska reporterka. Lidka była moją najbliższą Przyjaciółką” - napisał.

Informację o śmierci Ostałowskiej potwierdziły na swoich profilach w mediach społecznościowych wydawnictwo Czarne, w którym Ostałowska regularnie publikowała, oraz Instytut Reportażu, gdzie wykładała sztukę reportażu. Uczyła też na podyplomowych gender studies w Instytucie Badań Literackich PAN, jak i działała w radzie Fundacji Itaka.

Lidia Ostałowska – kim była?

Lidia Ostałowska w okresie PRL-u pracowała jako reporterka w pismach „Przyjaciółka” i „Itd”. W stanie wojennym współpracowała z podziemną „Solidarnością”. Na początku lat 90. Ostałowska dołączyła zaś do działu reportażu „Gazety Wyborczej”. Artykuły i reportaże Lidii Ostałowskiej ukazywały się przede wszystkim w reporterskim dodatku GW - „Dużym Formacie”, gdzie pisała m.in. o mniejszościach narodowych i etnicznych, młodzieży różnych subkultur oraz outsiderach.

Ostałowska była także poczytną pisarka. Do tej pory ukazały się jej trzy książki: „Cygan to Cygan”, „Bolało jeszcze bardziej” i „Farby wodne”. Za tę ostatnią była nominowana do Nagrody Literackiej Nike 2012, Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego i Gwarancji Kultury.

Przyczyna śmierci reportażystki nie została póki co podana do publicznej wiadomości. Na chwilę obecną nie wiadomo również, na kiedy zaplanowano pogrzeb Ostałowskiej.

Rodzinie i przyjaciołom Lidii Ostałowskiej składamy najszczersze kondolencje.