Zdarzenie uwiecznili oczywiście inni paparazzi. Nad winą Lily Allen długo debatowano w sądzie i poza nim. Stale nękana przez fotografów gwiazda nie opanowała się, gdy jeden z nich miał najechać z tyłu na jej samochód. Sprawa trafiła do sądu, a fotograf zapewne liczył na wysokie odszkodowanie. Nic z tego. W sobotę sąd uniewinnił Lily Allen. To jednak nie załatwia do końca jej konfliktów z fotografami. Z powodu prawnych starć z przedstawicielami mediów piosenkarka nie dostał w 2007 roku wizy amerykańskiej. Teraz może spotkać ją to samo, a przecież w planach ma trasę koncertową, promująca jej najnowszą płytę „It's Not Me It's You”.