Komentatorzy polskiego rynku medialnego i muzycznego zastanawiają się cały czas, dlaczego Luis Fonsi podczas Sylwestra Marzeń z Dwójką zaśpiewał z playbacku. Pojawiają się głosy, że zrobił to z obawy przed niską temperaturą, która panowała w Zakopanem, a do której nie przywykł jego głos. Inni twierdzą, że muzyk mógł bać się wpadki technicznej i wolał, żeby jego muzyczny przekaz dotarł do wszystkich w niezakłóconej formie. Nie brakuje jednak też głosów, że artysta po prosu nie potrafi śpiewać na żywo, a jego utwór jest jedynie produktem cyfrowym. Kto ma rację? I czy Luis Fonsi potrafi zasiewać swój hot „Despacito” inaczej niż z playbacku?

ZOBACZ: SZYMON MAJEWSKI krytykuje Luisa Fonsi za występ z playbacku w Zakopanem! „Mi to pasito!” Co jeszcze napisał?

Okazuje się, że tak! Bo choć Luis Fonsi z Polsce posłużył się opcją podłożenia głosu pod wykonanie piosenki, to jednak podczas wielu innych wystąpień publicznych już tego nie robił. Wystarczy przywołać choćby jego kilka wizyt w programach telewizyjnych z USA. Luis Fonsi zaśpiewał swój hit m.in. w programie „Good Morning America” i "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon", audycji "Live From Conan 2017" oraz talk-show „Ellen deGeneres”.

Dlaczego zatem wokalista zdecydował się na playback w Polsce? Po obejrzeniu nagrań z dużych koncertów zauważymy, że artysta korzysta z tej funkcji najczęściej na wielkich arenach.

Czyżby Luisa Fonsi peszyły zatem tłumy i zżerał go stres podczas dużych wystąpień publicznych? Wszystko na to wskazuje! Jak bowiem inaczej wytłumaczyć użycie playbacku podczas Sylwestra z Dwójką 2017?

Luis Fonsi w „Good Morning America”:

Luis Fonsi w "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon":

oraz Luis Fonsi na sylwestrze TVP 2 w Zakopanem:

Podczas którego wypadł lepiej?