Skarżył się jednak na problemy z pamięcią, o czym informował media jego ojciec, również dziennikarz motoryzacyjny Włodzimierz Zientarski. Pojawiły się głosy, że kłopoty z pamięcią już dawno minęły i tak naprawdę jest to wybieg dziennikarza, by uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie tak tragicznego w skutkach wypadku. Jaka jest prawda, dowiemy się na początku maja, bowiem Zientarski stanie przed komisją lekarską, która oceni, jaki faktycznie jest stan jego zdrowia i czy może być przesłuchiwany w sprawie wypadku. W każdym razie na zdjęciach paparazzi Zientarski wygląda na w pełni zdrowego, aktywnie korzystającego z życia człowieka, ale nie ferujmy wyroków, zanim nie wypowiedzą się na ten temat specjaliści.