Długo ukrywali prawdę o kryzysie w małżeństwie. Jeszcze we wrześniu tego roku pokazali się razem na londyńskiej premierze najnowszego filmu Guya „Rock’n’Rolla”. Trzymali się za ręce, patrzyli sobie w oczy i do późna bawili się na afterparty. Nic nie wskazywało na to, że małżonkowie borykają się z poważnymi problemami, tak jak donosiły brytyjskie brukowce. „Dziennikarze piszą o nas bzdury. Wciąż jesteśmy w sobie bardzo zakochani” – zgodnie twierdzili Madonna i Guy Ritchie. Do czasu...

NIE BYŁ DLA NIEJ WSPARCIEM

Bomba wybuchła w połowie października. Rzecznicy pary przyznali, że małżonkowie postanowili się rozstać. Ostateczny powód ich separacji nie jest do końca znany. Przyjaciele piosenkarki twierdzą jednak, że winnym rozpadu tego głośnego związku jest 40-letni Ritchie. Przystojny Brytyjczyk ponoć nie rozpieszczał swojej ukochanej. Prawie wcale nie okazywał jej uczuć. Nawet wtedy, gdy jego żona bardzo tego potrzebowała. Tak było choćby w 2005 roku, kiedy Madonna spadła z konia i złamała kilka żeber. „Czułam się wtedy fatalnie. Potrzebowałam wsparcia bliskich” – powiedziała dziennikarzom. Niestety, jej mąż tego nie rozumiał. Sprawiał wrażenie, jakby nie współczuł swojej ukochanej. To dało Madonnie do myślenia. Zastanawiała się, czy Guy ciągle coś do niej czuje. Powoli docierało do niej, że związała się z człowiekiem, który być może bardziej od niej samej pokochał jej majątek.

DZIWNE ROMANSE

Jak mówią przyjaciele Madonny, zaniedbana emocjonalnie gwiazda zaczęła szukać wsparcia u innych mężczyzn. Coraz więcej czasu spędzała z ojcem swojej córki Lourdes, Carlosem Leonem. Przypisywano jej także romans ze słynnym bejsbolistą Aleksem Rodriguezem, który kupił apartament przy Central Parku, żeby mieszkać bliżej niej. Najbardziej szokujące były jednak ostatnie doniesienia. Na jaw wyszły informacje dotyczące jej domniemanego związku z 37-letnim mafijnym przestępcą Chrisem Paciellą. Para pierwszy raz spotkała się ponoć 10 lat temu i już wtedy połączyło ich gorące uczucie... Guy nie chce komentować rewelacji na temat związków Madonny. Marzy o tym, by jak najszybciej sfinalizować sprawy rozwodowe. „Nie zależy mi na majątku mojej byłej żony. Pragnę mieć tylko kontakt z dziećmi” – powiedział Ritchie. „Skromny” reżyser i tak nie zostanie z pustymi rękoma. W obliczu obecnego kryzysu na giełdzie postanowił zająć się nieruchomościami. Już teraz łakomie zerka na podlondyńską posiadłość Madonny wartą miliony funtów.