„Musieli poświęcać swój czas na zwiększanie świadomości seksualnej. Ale nie mogli się szantażować wstępem do sypialni" - opowiadał jeden ze znajomych wprowadzonych w „krąg zaufania". Guy nie mógł też krzyczeć podczas sporów. „Powinien spojrzeć się żonie w oczy i wypowiedzieć stałą formułkę: Rozumiem, że moje zachowanie cię uraziło. Proszę popracuj ze mną nad jego zmianą". Ten punkt znalazł się w kategorii: konstruktywne rozwiązywanie problemów. „Kiedy zaczynało się robić między nimi gorąco, Madonna od razu krzyczała, że ma postępować według zasad kontraktu. A Guy to twardy facet i takie naginanie się do jej „widzi mi się" sprawiało mu wiele problemów".