Przez ten czas, ponad 67 lokalnych organizacji walczących o prawa człowieka przypatrywało się losowi Davida. W końcu sąd w stolicy kraju Lilongwe wydał oficjalne oświadczenie. „Pan i Pani Richie udowodnili swoje zaangażowanie i pokazali silną więź z dzieckiem. Zapewnili mu bezpieczny dom, opiekę, wsparcie finansowe i emocjonalne" - pisał sędzia.

Madonna po zapoznaniu się z pismem, przyznała, że myśli o kolejnej adopcji. „Rząd Malawi stara się uporządkować prawo adopcyjne. Tak żeby nie trwało to tyle czasu. To może pomóc kolejnym opuszczonym i biednym dzieciom. Buduję szkoły i sierocińce. Podczas pracy nad filmem dokumentalnym o tamtejszych dzieciach „I Am Because We Are" poznałam mnóstwo dzieciaków. Z wieloma naprawdę się zaprzyjaźniłam. Wiem, że nie mogę zabrać wszystkich do siebie, ale chciałabym jeszcze stworzyć prawdziwy dom dla kilku. Reszty też nie zostawię bez pomocy. Ufundowałam stypendia, wystartowałam z kilkoma projektami. Na pewno będę często ich odwiedzać, by dopilnować czy wszystko jest w porządku" - mówiła telewizji CNN.