W najnowszym numerze tygodnia "Wprost" ukazał się artykuł na temat Magdy Gessler i jej rzekomych długów. Według informacji gazety, słynna restauratorka ma poważne kłopoty - jej lokale notują coraz większe straty, a jeden z nich zajął komornik!

Magda Gessler postanowiła odpowiedzieć na te zarzuty. - Miałam prywatny dług niezwiązany z działalnością restauracji. Spłaciłam. W wyniku nieporozumienia do „Fukiera” zawitał komornik. I już mamy okładkę. Gdyby panowie dziennikarze wpadli wieczorem do „Fukiera”, zobaczyli jaki tam jest ruch, spojrzeli na ceny w menu, to by wiedzieli, że kwota, która ma „zrujnować” moje przedsięwzięcie kulinarne równa się sumie kilkudniowego utargu restauracji - napisała Magda Gessler w oświadczeniu, cytowanym przez portal Wirtualnemedia.pl.

Magda Gessler zapewniła także, że jej restauracje radzą sobie bardzo dobrze, a wszelkie straty nic nie znaczą, bo po prostu dotyczą inwestycji, a nie słabego obrotu. Portal dowiedział się także, że Magda Gessler nie zamierza kierować sprawy do sądu przeciwko tygodnikowi.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Magda Gessler - Jedz, módl się, kochaj!