Maja Sablewska jest nową gwiazdą "Gali". Dziś stylistka, ekspertka od mody i gospodyni programu "Sablewskiej Sposób na Modę" w TVN Style, zaczynała jako menedżerka gwiazd. Najdłużej współpracowała z Dodą, ale pod swoimi skrzydłami miała także Marinę Łuczenko, Edytę Górniak i Tolę Szelągowską. Wzięła udział w show "X-Factor", gdzie razem z Kubą Wojewódzkim i Czesławem Śpiewa zasiadała przy stoliku jurorskim. Był to jednak jej ostatni epizod w roli menedżerki muzycznej. Potem skupiła się na modzie oraz na pomaganiu niepewnym siebie kobietom. W wywiadzie dla "Gali" Maja Sablewska opowiada o swojej drodze do znalezienia własnego stylu i ścieżki zawodowej.

Byłam kompletnie niepewna siebie. Uważałam się za brzydką. Nie pozwalałam robić sobie zdjęć. Miałam ogromny kompleks z powodu oczu – jako dziecko uległam wypadkowi, w wyniku którego prawie straciłam oko - mówi Sablewska "Gali".

Maja opowiada też, jakie relacje łączą ją dziś z dawnymi podopiecznymi, jak Doda, Marina oraz Górniak. Tym dwóm ostatnim trochę się dostaje:

Natalia Kukulska zaprosiła mnie na swoją czterdziestkę, lubimy się. Z Dodą mam taki, powiedzmy, „koleżeński” kontakt. Z Kasią Kowalską i Patrycją Markowską przybijamy sobie piątkę, kiedy się widzimy. Nie uciekamy przed sobą. (śmiech) Ale z Edytą i Mariną nie mam obecnie żadnego kontaktu. (...) Jeśli widzę artystkę, którą się zajmowałam tyle lat i naprawdę starałam się robić to jak najlepiej, a ona przede mną ucieka, gdy pojawiam się na horyzoncie, to przecież nie będę jej gonić.

Sablewska skomentowała także kwestię słynnej "diety zmieniającej rysy twarzy", o której wypowiedziała się kiedyś, co do dziś wałkują portale plotkarskie:

Nie chcę się tłumaczyć, bo ja naprawdę dalej tak uważam. Dieta, szczególnie gdy ktoś zrzuca 10, 15, a nawet 30 kg, zmienia rysy. I niech się nabijają ze mnie moje koleżanki, które mówią, że nie korzystają z różnych dobrodziejstw medycyny estetycznej, a mijamy się w tych samych klinikach… (...) Podkreślam, że nie miałam operacji plastycznych, co też mi zarzucają. Staram się dbać o siebie rozsądnie, nie przekraczając pewnych granic.

 Okazuje się, że Maja Sablewska musiała przejść nie tylko długą drogę, by odnaleźć swój styl, ale także, by po prostu odnaleźć siebie. W "Gali" Maja wyznała m.in., że chodziła na terapię. Te spotkania bardzo jej pomogły - dowiedziała się więcej o sobie, pogodziła się ze swoimi porażkami oraz otworzyła się na sukcesy, które wkrótce potem do niej przyszły.

Cały wywiad z Mają Sablewską przeczytacie w nowej "Gali", która od dziś jest w sprzedaży.

Zobacz, jak było za kulisami SESJI OKŁADKOWEJ: