Małgorzata Bela, polska modelka i aktorka, ma na swoim koncie dwa małżeństwa. Pierwsze zawarła w 2004 r. z reżyserem Arturem Urbańskim. Owocem tego związku jest syn Józef. Jednak relacja nie przetrwała próby czasu: już we wrześniu 2013 r. modelka poślubiła francuskiego milionera Jeana-Yvesa Le Fura, właściciela m.in. luksusowego magazynu dla mężczyzn "Lui" (pozowały do niego Anja Rubik i Zuzanna Bijoch). Małżeństwo wywołało sporą sensację. Na stylowym ślubie Beli i Le Fura bawiła się sama Kate Moss! Francuz jest uznawany za jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych osób w krajowej branży mediowej. Jednak ponoć między małżonkami nie wszystko układało się tak, jak można było tego oczekiwać.

Gosia myślała, że tym razem się uda i Jean-Yves będzie miłością jej życia. Ale szybko się zorientowała, że to były tylko marzenia - twierdzi znajoma modelki w rozmowie z dwutygodnikiem "Party".

PRZECZYTAJ TAKŻE: MAŁGORZATA BELA Nagi debiut

Pojawienie się Małgosi Beli na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Cannes z Pawłem Pawlikowskim, reżyserem nagrodzonej Oscarem "Idy", wywołało sporą sensację. Ponoć jest on nowym wybrankiem modelki i dla niego postanowiła przenieść się z Rzymu do Polski.

Z Pawłem może być inaczej. On i Gosia są do siebie podobni. Oboje większość życia spędzili poza Polską, mają podobny styl bycia i światopogląd. Małgosia już szuka w Warszawie idealnego mieszkania dla siebie i swojego jedenastoletniego syna Józia. Jej ulubionym miejscem w stolicy jest Saska Kępa, dlatego tylko ta dzielnica wchodzi w rachubę. Obejrzała już parę mieszkań, ale jeszcze nie podjęła decyzji. Józiowi podoba się pomysł mamy. Chłopak na szczęście mówi po polsku, więc nie będzie miał problemów z rówieśnikami w szkole.

Paweł Pawlikowski jest wdowcem, którego żona 10 lat temu zmarła na raka. Ma dwójkę dzieci. Ponoć jest mocno zaangażowany w nowy związek.

Gosia również straciła dla niego głowę. Wszyscy trzymamy za nią kciuki. Jak to mówią, do trzech razy sztuka - podkreśla znajomy pary w "Party".

Paweł Pawlikowski w lutym 2015 roku odebrał Oscara za najlepszy film zagraniczny dla festiwalu "Ida". W produkcji główne role zagrały Agata Kulesza i Agata Trzebuchowska. Obie aktorki były obecne na oscarowej gali.