Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan co i rusz muszą odpowiadać na pytania dotyczące ich planów powiększenia rodziny. Jak się okazuje, najczęściej stawiane pytanie dotyczące pary od czasu ich ślubu jest „Kiedy będziecie mieli córkę?”. Sami zainteresowani unikali do tej pory tego tematu. Małgorzata Rozenek mówiła co prawda, że marzy o córce, a media plotkarskie spekulowały, jakie imię mogłaby dostać. Czy jednak faktycznie para zamierza powiększać swoją rodzinę? I czy koniecznie będą starać się o córkę?

W wywiadzie dla magazynu Viva! Małgorzata Rozenek przyznała, że wszyscy dziennikarze pytają ją o córkę. Dlaczego nikomu nie przyjdzie na myśl, że chciałaby trzeciego syna? Jak do tej fali zapytań odniósł się mąż prowadzącej „Projekt Lady”?

„Ciągle słyszymy to pytanie od dziennikarzy. Płeć nie ma znaczenia. Z synka będziemy się tak samo cieszyć jak z córki!” – potwierdził Radosław Majdan.

Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w udzielonym wywiadzie opowiedzieli też o trudnościach w staraniu się o dziecko. Te wynikają zapewne z tego, że Małgorzata Rozenek swoich dwóch synów urodziła dzięki metodzie in vitro. Gwiazda zdradziła w wywiadzie, że nie zawahała by się przed użyciem tej metody po raz trzeci. Jak wyznała, nie jest to jednak takie proste:

„Bardzo źle się czuję z tymi ciągłymi pytaniami od dziennikarzy. Bardzo chcielibyśmy mieć wspólne dziecko, ale zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to ot tak. (…) Zdarza się, że słyszę „musisz urodzić trzecie dziecko”. (…) To mnie stawia w bardzo niezręcznej sytuacji. To są słowa, które dotykają mojej intymności, a ponieważ zdaję sprawę z tego, że to niełatwa sytuacja, próbuję nadać temu lekki ton. A tak naprawdę to jest dla nas bardzo trudne. Procedura in vitro jest skomplikowana, wymaga czasu. Nie chcę, żeby to było pooddawane ciągłej dyskusji publicznej…”

Małgorzata Rozenek w rozmowie z Katarzyną Sielicką odniosła się też do plotek o tym, że Radosław nalega na dziecko. Gwiazda ostro skrytykowała oskarżenia o to, że kariera jest dla niej ważniejsza niż rodzina. Co powiedziała?

„Nie było to miłe. Jestem przyzwyczajona do tego, że powstaje wiele nieprawdziwy plotek i zdaję sobie sprawę, że jestem dość kontrowersyjna w odbiorze, można mnie nie lubić i ja to rozumiem. Ale po co wymyślać przy tym informacje, które mnie ranią.(…) Zasugerowanie, że rezygnuję z dziecka, bo wybieram karierę jest tak nieprawdziwe!”

Na koniec Małgorzata Rozenek podsumowała, że to wszystko, co ma do powiedzenia w sprawie starania się o dziecko i że jest zmęczona ciągłym wałkowaniem tego tematu w mediach. Zaznaczyła też, że nie uważa, aby kwestia starań o dziecko była dobrym tematem do żartów. Mamy zatem nadzieję, że parze, zgodnie z planami, uda się powiększyć rodzinę, kiedy tylko uznają, że jest na to najlepszy czas. I że w ich życiu pojawi się upragniona córka. Albo synek ;-)