Marek Frąckowiak nie żyje. Urodzony w Łodzi aktor zmarł w wieku 67 lat po długiej walce z ciężka chorobą. Jako pierwszy informację o jego śmierci podał aktor Łukasz Płoszajski, z którym Frąckowiak grał w serialu "Pierwsza miłość". Smutną wiadomość potwierdził też już rzecznik prasowy warszawskiego Teatru Rampa, na którego deskach aktor występował od 2001 roku.

- Znowu straciłem kolegę. Poznaliśmy się na planie serialu. Często spotykaliśmy się gdzieś w locie. Pamiętam Twój uśmiech i głos. Byłeś dobrym, wesołym, wrażliwym człowiekiem. Uśmiecham się dziś w Twoją stronę. Dziękuję. Żegnaj Marku - napisał Łukasz Płoszajski na Facebooku.

ZOBACZ: Kto zmarł w 2017 roku? Gwiazdy, które odeszły [GALERIA]

Marek Frąckowiak - przyczyna śmierci aktora

Marek Frąckowiak od kilku lat zmagał się bardzo ciężką chorobą. W 2013 roku zdiagnozowano bowiem u niego nowotwór kręgosłupa. Z powodu postępującej choroby, aktor przez dłuższy czas poruszał się zresztą na wózku inwalidzkim. Choć po przeprowadzonej operacji usunięcia złośliwego guza wydawało się, że pokonał raka, w 2014 roku nastąpiły przerzuty. Konieczna była chemioterapia, który okazała się sukcesem. W maju 2017 roku ponownie trafił do szpitala, ale żona aktora uspokajała wtedy wszystkich, że nie ma to związku z jego chorobą. 

- Mąż jest w szpitalu. Był niedokrwiony. Potrzebna była transfuzja. W dobrej formie nie jest, ale poczuł się lepiej - wyznała Ewa Złotowska.

Marek Frąckowiak pracował pomimo problemów ze zdrowiem. Dzięki temu w 2018 roku w kinach zobaczymy film "Kamerdyner" z jego udziałem. Aktor zagrał tam postać pruskiego żandarma.