Margaret jest znana nie tylko z wielu przebojów, systematycznie granych przez polskie stacje radiowe, ale również z oryginalnego, czasami nawet kontrowersyjnego stylu. To, co innym wydaje się niemożliwe do połączenia i noszenia w jednej stylizacji, ona traktuje jak kolejne modowe wyzwanie. Tym większe zdziwienie Margaret wywołała swoją niekrzykliwą stylizacją napremierze reedycji albumu Add The Blonde.

7 grudnia 2016 roku w jednym z warszawskich Empików odbyła się premiera reedycji płyty Add The Blonde Margaret, która pokryła się platyną. Na krążku czekają na fanów między innymi: Cool me down - przebój lata w wersji radiowej i remix, Smak radości - jedyna piosenka na płycie w języku polskim oraz najnowszy singiel Margaret - Elephant

ZOBACZ TEŻ: KASIA STANKIEWICZ, URSZULA, MARGARET I EWA FARNA całe w złocie podczas Kolędowania z Polsatem

Margaret postawiła na luźną stylizację w stylu projektów Vetements, czy Off-White (undergroundowych marek, na punkcie których oszalał cały świat mody). Wybrała bordową bluzę polskiej marki Anywear, poszarpane jasne dżinsy i sportowe buty Puma. Margaret nie byłaby sobą, gdyby do tak "zwyczajnej" stylizacji nie dodała czegoś ekstra. Zamiast codziennego, naturalnego makijażu, wybrała nieoczywisty, elegancki makijaż w stylu glam oraz charakterystyczny dla niej ulizany, niski kucyk. Taki look (inspirowany stylem Kate Moss) lansowała w tym sezonie na wybiegu m.in. włoska projektantka Alberta Ferretti.

Jak Wam się podoba Margaret w takim wydaniu? Wolicie ją w bardziej "krzykliwych" stylizacjach?