Od 10 lat Marta Wierzbicka wciela się w postać Oli Zimińskiej w serialu "Na Wspólnej". Co ciekawe, dopiero niedawno stała się bardzo popularna i to dzięki wyznaniu, że chce zmniejszyć swoje piersi. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie - występ w programie Kuby Wojewódzkiego i "Na językach", a także sesja w "Playboyu".

Teraz okazuje się, że Marta Wierzbicka liczy na to, by ludzie szybko zapomnieli o zamieszaniu, które powstało wokół jej osoby. Do tego jest znudzona swoją pracą na planie serialu "Na wspólnej"! - Realia są inne, niż się ludziom wydaje. Myślę, że byłoby mi lepiej, gdybym pracowała w jakimś korpo. Moje słowo zupełnie się tam nie liczy. To nie kłóci się z tym, co mówiłam wcześniej, bo naprawdę zżyłam się z częścią planu, ale mimo wszystko nastąpiło już pewne zmęczenie materiału. Wielokrotnie miałam myśli, żeby zrezygnować, że to ten dzień, w którym złożę wymówienie - powiedziała Marta w wywiadzie dla Ohpatryk.wordpress.com.

Czy to oznacza, że Marta rzeczywiście odejdzie z serialu i zniknie z show-biznesu? To niewykluczone, tym bardziej że w tym samym wywiadzie celebrytka podkreśliła, że po dłuższym zastanowieniu chciałaby zwyczajnie żyć bez blasku fleszy i kamer.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Marta Wierzbicka rozebrała się w "Playboyu"