„Całonocne imprezy, hałasy, ochroniarze zadeptujący trawniki. To było nie do zniesienia. Na zewnątrz stało kilka samochodów bodyguardów, nasza kamienica wyglądała jak Biały Dom" - mówili. Po kolejnej groźbie skierowania sprawy do sądu, bliźniaczki w końcu zdecydowały się na przeprowadzkę. „Mieszkanie" znalazło nabywcę za prawie 11 milionów dolarów. O ponad milion mniej, niż wynosiła jego rynkowa wartość. „Wszystko przez pośpiech. Właścicielki chciały szybko pozbyć się nieruchomości" - tłumaczył zarządca budynku.