Kiedy ponad rok temu poznał brazylijską modelkę Camilę Alves, nikt nie dawał temu związkowi większych szans. Matthew w środowisku miał opinię playboya. W końcu niewielu hollywoodzkich aktorów może pochwalić się bliższą znajomością z Sandrą Bullock, Ashley Judd, Patricią Arquette czy Penélope Cruz. Jednak Matthew wciąż nie mógł się ustatkować. Z hiszpańską aktorką rozstali się z powodu... zgodności charakterów. "Wiedzieli, że ich związek nigdy nie wejdzie na wyższy poziom. Zarówno Matthew, jak i Penélope nie byli nawet gotowi, by zamieszkać razem, a co dopiero poważnie myśleć o przyszłości" - mówił znajomy aktora.

Camila również nie wywierała na nim presji. Ma jednak pewną cechę, której nie miały jej poprzedniczki. "Od niej aż bije pewność siebie. Jest strasznie dumna i sprawiła, że to boski Matthew musi starać się o jej względy. A to dla niego nowość. Bardzo mu się ta nowa rola podoba" - pisał jeden z kolorowych magazynów. Przez ten rok prawie w ogóle się nie rozstawali. Camila jeździła z ukochanym na plany filmowe, często też robili sobie wakacje. W udzielonym niedawno wywiadzie dla amerykańskiej wersji "Playboya" aktor przyznał, że coraz częściej myśli o założeniu rodziny. "Brakuje mi tupotu nóżek małych McConaugheyów w domu. Chciałbym wyjść z synem na plażę i pograć w futbol" - mówił.

Teraz, kiedy oczekują potomka, Matthew obiecał partnerce, że jeszcze bardziej ograniczy pracę. "Naprawdę się przejął. Kiedy plażują przy jego domu w Malibu, dba, by Camila mogła odpoczywać w cieniu. Regularnie też donosi jej świeżo wyciskane soki z owoców" - opowiada znajomy aktora. Niedawno przedstawił ją swojej mamie. Panie szybko znalazły wspólny język, a kilka dni po spotkaniu emerytowana nauczycielka Kay McConaughey przyznała, że marzy, by jej syn wziął ślub, zanim urodzi się dziecko. Czy pod wpływem dwóch najważniejszych kobiet w jego życiu Matthew zmieni zasady? Wiele wskazuje na to, że jeden z najbardziej pożądanych mężczyzn świata właśnie się ustatkował.