Piosenkarz mimo pisemnych ponagleń, nie przelał pieniędzy. Zrobił to dopiero, kiedy prawnicy Fortress przedstawili mu ostateczny termin, którego przekroczenie może spowodować zajęcie przez firmę jego posiadłości Neverland (wartej 23 miliony dolarów). To jednak nie koniec jego kłopotów. Jackson spóźnił się ze uregulowaniem należności i może spodziewać się sprawy w sądzie. Ponoć już spotkał się z milionerem Ronem Burklem w sprawie pożyczki, z której opłaci prawników i kolejne długi.