Michael Jackson chce czwartego dziecka ... i chce je adoptować. Tak przynajmniej twierdzi Sunday Express. I proces adopcyjny jest już w toku, bo jak utrzymuje bliska osoba z otoczenia Michaela, Król Popu, w czasie jego ostatniego pobytu w Wielkiej Brytanii, przygotowującego planowaną na czerwiec trasę koncertową, Michael odbył już kilka spotkań w tej sprawie.

Michael Jackson jeszcze nie określił, czy chciałby mieć chłopca czy dziewczynkę, wspominał tylko, że byłoby to z korzyścią dla jego rodziny, mieć jeszcze jednego "braciszka lub siostrzyczkę". Chcielibyśmy usłyszeć więcej informacji na ten temat, bo póki co, to wygląda tak, jakby kolejne dziecko miało mu tylko zapewniać towarzystwo. A przecież Michael jest już ojcem trójki dzieci. Dwoje z nich, 12-letni Prince Michael I, i Paris, która ma 11 lat, urodziło się krótko po ślubie z Deborah Rowe, byłą dermatolog Michaela. Trzecie dziecko to Prince Michael II, zwany przez media „Blanket" (Koc), gdyż Michael zwykł chować go pod kocem, kiedy pojawiali się razem publicznie. Dziecko to było przez jakiś czas w centrum uwagi po tym, jak pod koniec 2002 Michael wymachiwał nim z okna hotelu w Berlinie. Tożsamość matki zastępczej chłopca jest nieznana.

Bliscy Michaela Jacksona utrzymują, że jego życie to dzieci. "Gdziekolwiek się pojawia, one podążają za nim..." Pomimo tego, wiara w jego miłość do dzieci została naruszona wraz z oskarżeniami o wykorzystywanie seksualne, aż do momentu, kiedy nie zaakceptował ugód finansowych ze skarżącymi Michaela rodzinami. Winny, czy niewinny, cały czas zastanawiamy się, jakiego rodzaju ojcem może być Michael, będąc tak uzależnionym od operacji plastycznych i ciągle ukrywając siebie i twarze swoich dzieci za maską...