Na szczęście nie trzeba było używać sieci, aby ją złapać. Dzielna ochrona w porę zareagowała i uniemożliwiła dziewczynie dotknięcie muskularnego ciała Michaela Phelpsa. A co on w tym czasie robił? Michael trochę się śmiał stojąc z boku. Wyglądał przy tym na odrobinę zawstydzonego i jednocześnie miło połechtanego…