Policja przyjechała po 30 minutach, ale sprawców nie było już na miejscu zdarzenia. Był za to poszkodowany fotograf. „Tak. Zostałem pobity przez Naomi Campbell i wielkiego faceta mówiącego z rosyjskim akcentem” – tłumaczył szeryfowi. Jednak kiedy na plażę przy hotelu Setai w Miami dotarli dziennikarze, paparazzi trochę zmienił zeznanie. „Naomi tylko krzyczała w moim kierunku. On doskoczył i dwa razy uderzył mnie w brzuch. Tylko za to, że zrobiłem im zdjęcia. To szaleniec” – opowiadał. Każde jego słowo było skrzętnie notowane. Nie tylko przez oficerów... Już na drugi dzień prasa od Wschodniego Wybrzeża USA aż po Ural opisywała plażowy incydent. Wszędzie pojawiały się komentarze, że Naomi znalazła sobie w końcu faceta od brudnej roboty. „Teraz nie musi wstawać z leżaka. Vladislav przyłoży, komu trzeba” – pisali internauci na forum dziennika „Prawda”. „To się w końcu musiało wydarzyć. Naomi spotkała bratnią duszę”.

PIĘKNA I BOGACZ

Modelka poznała rosyjskiego miliardera podczas festiwalu filmowego w Cannes. Wpadli na siebie na jednym z wielu towarzyszących imprezie bankietów. Złośliwi już wtedy szeptali, że to spotkanie nie było wcale przypadkowe. Podobno znajoma modelki już wcześniej zwróciła jej uwagę na przystojnego kawalera. 46-letni Vladislav Doronin, nazywany „moskiewskim Donaldem Trumpem”, to potentat na rynku nieruchomości. Zajmuje się przekształcaniem ubogich dzielnic w luksusowe centra biznesu albo turystyczne enklawy. Jego najgłośniejszy projekt to zagospodarowanie śródmieścia Moskwy na wzór londyńskiego City. „Ma pieniądze, wpływy i naprawdę świetnie wygląda. To rewelacyjna partia. Numer jeden na liście” – pisano o nim w rubrykach towarzyskich. I rzeczywiście. Nawet Naomi straciła dla niego głowę. „Najpierw zaproponował jej szampana. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Kilka dni później pływali już jego jachtem po Lazurowym Wybrzeżu” – donosił magazyn „People”.

Na początku skrzętnie ukrywali swój związek. Wiedzieli o nim tylko najbliżsi przyjaciele. Modelka wciąż dochodziła do siebie po awanturze, którą na początku kwietnia rozpętała na pokładzie samolotu British Airways. Kiedy dowiedziała się, że na lotnisku Heathrow obsługa zgubiła jej bagaż, obraziła najpierw stewardesę, a potem policjantów. Doszło też do rękoczynów. To zdarzenie (plus nowy kochanek) nie gwarantowało Naomi dobrej prasy. Jak zwykle w takich przypadkach dziennikarze snuli podejrzenia. Pojawiły się zdjęcia ze wspólnego wypadu pary, wkrótce powstały pierwsze materiały. „Czy Doroninowi uda się poskromić Naomi?” – pytał „InTouch”. „Wszystko wskazuje na to, że rosyjski miliarder znalazł sposób na krewki temperament modelki” – przekonywał „Star”. Rozpieszcza ją na każdym kroku. Od maja praktycznie ciągle są w podróży. Kilka razy wpadali do Monte Carlo. Vladislav rozglądał się tam za rezydencją do kupienia. Często też odwiedzali znajomych w Brazylii czy na Sardynii. Każdy ich dzień wyglądał tak samo. Rano plażowali, a wieczorem bawili się w klubach.

NASTĘPNY KROK – ŚLUB!

Takie życie bardzo odpowiada Naomi. Już w sierpniu, kiedy oficjalnie potwierdzili, że są razem, modelka nazwała Vladislava mężczyzną idealnym. „Mogłabym wyjść za niego za mąż choćby zaraz” – kokietowała. Niedawno, na bankiecie z okazji 10-lecia rosyjskiej edycji „Vogue’a”, reporterzy wypatrzyli na jej palcu piękny szmaragdowy pierścionek. Jego wartość jest szacowana na milion dolarów. „Cały wieczór na niego zerkała i uśmiechała się do Vladislava” – podał kanał Fox News. Niedługo potem w mediach pojawiły się informacje, że para już zaplanowała ślub. „Znajomym podali orientacyjne daty, by mogli sobie zaplanować wolny czas. Najlepsi jubilerzy Cartiera projektują już ślubne obrączki. Zakochani szukają też miejsca, a raczej miejsc, gdzie urządziliby kilkudniową fetę. Wiadomo, że wesele będzie utrzymane w rosyjskim stylu – potrawy, muzyka i tańce” – pisał „The Sun”. Jedyny warunek, jaki Vladislav postawił przyszłej żonie, to zmiana wyznania. Naomi jest już podobno po kilku spotkaniach z prawosławnymi duchownymi. Ale to nie koniec zmian. Ostatnio modelka przyznała, że marzy o powiększeniu rodziny. „Chcę mieć dziecko. I to w najbliższym czasie. Najlepiej w nadchodzącym roku. Vladislav będzie świetnym ojcem, czułym i pełnym pasji. Nie mogę się już doczekać, kiedy zostaniemy rodzicami” – mówiła. Jedyny problem to ich gwałtowne charaktery. Kiedy Naomi jest spokojna, ludzi bije jej ukochany. A i ona pewnie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.