Naomi próbowała zostać piosenkarką. W 1995 roku wydała nawet album „Baby Woman". Okazał się on jednak klapą. „Muszę przyznać, że nie jestem specjalnie uzdolniona w tym kierunku. Ale zrobiłam jeden teledysk, do piosenki „La-La-La Love Song", który był utrzymany w stylu Bollywood. Może to ich do mnie przekonało?" - pytała. Na pewno nie była to praca Naomi w charakterze reportera. Zrobiła wywiad z prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem. W planach miała też spotkanie z Fidelem Castro, ale nic z nich nie wyszło. Komentatorzy przyznali, że materiał, który powstał ze spotkania z dyktatorem w małym stopniu przypominał dziennikarską pracę i odradzili modelce ten kierunek. „Niech zajmie się tym co robi najlepiej, modą" - tłumaczył anonimowo reporter New York Timesa. Jeżeli Naomi nie będzie musiała śpiewać w indyjskiej produkcji, już teraz można obstawiać, że odniesie ona sukces. Sama „aktorka" jest już zachwycona czekającą ją perspektywą. „Uwielbiam tutejsze ciuchy. Sari to naprawdę piękna rzecz dla kobiety. Nie mogę doczekać się, kiedy założę ją na planie" - mówiła.