GALA: Wystąpisz na festiwalu Cooltura. Co to za wydarzenie?

 

NATALIA LESZ: Razem z Kasią Kowalską i Cerekwicką zaśpiewamy 6 marca w Londynie w Shepherd’s Bush Empire. Dwie z 14 piosenek, jakie tam zaprezentuję, pochodzą z mojej płyty ,,Natalia Lesz”. Zostały specjalnie zaaranżowane na tę okazję. Koncert podobno ma zamiar obejrzeć aż trzy tysiące osób.

 

GALA: Dlaczego wcześniej nie miałaś czasu, żeby promować swoją debiutancką płytę? To przez taniec, który tak cię pochłonął?

 

NATALIA LESZ: Udział w ,,Tańcu z gwiazdami” oderwał mnie na cztery miesiące dosłownie od wszystkiego. Nie udało mi się pogodzić grania koncertów z treningami tanecznymi. Pamiętam np., że Agata Kulesza, która wygrała program, równolegle występowała w teatrze... Widocznie ona szybciej niż ja uczyła się kroków.

GALA: W twoim nowym teledysku do piosenki ,,Miss You” występuje Łukasz Czarnecki, z którym tańczyłaś w ,,Tańcu z gwiazdami”.

NATALIA LESZ: Szukaliśmy z reżyserem osoby z silną prezencją. Łukasz ją ma. Klip był kręcony na warszawskiej Pradze, w starej wytwórni wódek. Musiałam nauczyć się aż dwóch choreografii w ciągu tygodnia. Bez pomocy Łukasza nie dałabym rady.

 

GALA: À propos mężczyzn. Twoje pojawienie się z Kubą Wojewódzkim na gali rozdania Paszportów „Polityki” wywołało medialny szum. Co was tak naprawdę łączy?

 

NATALIA LESZ: Jesteśmy przyjaciółmi.