Szczęście w nieszczęściu polegało na tym, że lustro nie spadło jej na głowę, wtedy rany odniesione przez piosenkarkę byłyby znacznie dotkliwsze. Natalia została opatrzona w punkcie medycznym, a po konferencji odwiedziła szpital. Uszkodzenia skóry były na tyle niewielkie, że nie trzeba było zakładać szwów. Mimo wypadku Natalia postanowiła nie przerywać pracy w „Tancerzach” i już dziś wróciła na plan serialu.