NATALIA RYBICKA Zagrała w filmie katastroficznym w Niemczech. Premiera pod koniec roku. U nas wystąpiła w „Dublerach” i „Kto nigdy nie żył”. Znana z seriali „Samo Życie” i „Plebania”. Teraz Natalię możemy oglądać w horrorze „Pora mroku”.

GALA: W horrorze „Pora mroku” trafiasz do szpitala psychiatrycznego, a w życiu kiedy jesteś wariatką?

NATALIA RYBICKA: Zawsze. Nawet nad tym pracuję. Szaleję, tańczę, śpiewam, cieszę się życiem. Często wmawiam sobie, że jestem optymistką. Nawet jeśli coś w środku krzyczy: „Nie! Nie! Nie!”, próbuję to zagłuszyć, nie przejmować się.

GALA: Szaleństwo, na jakie sobie ostatnio pozwoliłaś?

NATALIA RYBICKA: Uciekłam z lektoratu.

GALA: Kiedy jesteś nudna?

NATALIA RYBICKA: Kiedy jestem zmęczona.

GALA: Co już dało ci aktorstwo?

NATALIA RYBICKA: Wielką zabawę, choć w szkole bywa ciężko.

GALA: Co już zabrało?

NATALIA RYBICKA: Trochę dzieciństwa. Nie mogłam się odnaleźć wśród rówieśników w szkole. I choć miałam rówieśników w pracy, w szkole ciągle czułam przepaść między sobą i kolegami.

GALA: Na co masz czas poza szkołą teatralną?

NATALIA RYBICKA: Na spanie. Jakieś pięć godzin na dobę. Za mało, ale dosypiam na korytarzach. Poza zajęciami na studiach nie mam już niestety czasu na profesjonalny taniec. Coś za coś.

GALA: Czemu nie możesz się oprzeć?

NATALIA RYBICKA: Chyba ciągle słodyczom.

GALA: Czego sobie odmawiasz?

NATALIA RYBICKA: Cholera! Staram się niczego sobie nie odmawiać.

GALA: Wierzysz w przypadki?

NATALIA RYBICKA: Wierzę, bo nasze życie składa się z przypadków. Nie wiemy, co będzie jutro.

GALA: W co jeszcze wierzysz?

NATALIA RYBICKA: W miłość, w szczęście.

GALA: A co to jest szczęście?

NATALIA RYBICKA: Człowiek jest szczęśliwy, kiedy robi to, co kocha, i kiedy to mu pozwala na przyzwoite życie.

GALA: Największe zwycięstwo, jakie ostatnio odniosłaś?

NATALIA RYBICKA: Wstałam na lektorat.

GALA: Porażka, która boli do dziś?

NATALIA RYBICKA: Te największe porażki jeszcze przede mną, ale specjalnie na nie nie czekam.

GALA: Mężczyźni wolą blondynki?

NATALIA RYBICKA: Zdecydowanie!

GALA: Natalia Rybicka woli blondynów?

NATALIA RYBICKA: Nie ma znaczenia. W mężczyznach szukam zrozumienia i akceptacji.