Drapowana niebieska suknia do ziemi projektu Arthura Mendonçy, w której 10 lutego wystąpiła na rozdaniu Grammy, skrzętnie skrywała jej sekret. Nelly wyglądała w niej jak postać z greckiej mitologii. Czy był to strzał w dziesiątkę, czy stylistyczne faux pas? Zdania są podzielone. Jedno jest pewne: kontrowersyjny image odwrócił uwagę od jej brzucha. Może o to chodziło? – komentowali styliści kilka dni po ceremonii i zaraz po pierwszych doniesieniach, że piosenkarka jest w ciąży z narzeczonym Demacio „Demo” Castellónem.

„Miała dopiero pierwsze badania. Nawet nie zdążyła nacieszyć się tą wiadomością. Dlatego zdecydowała, że na razie nie będzie jej publicznie ogłaszać” – mówiła jej znajoma. Mimo że agent gwiazdy zdementował te rewelacje, plotka zaczęła żyć własnym życiem. Kilka tytułów i portali internetowych piszących o gwiazdach już ogłosiło szczęśliwą nowinę, nie zwracając uwagi na oficjalne oświadczenie reprezentanta Nelly. Dlaczego?

CIĄŻA? TYLKO ŻARTOWAŁAM.  Podobna sytuacja miała miejsce prawie sześć lat temu. Nelly kończyła właśnie swoją pierwszą trasę koncertową promującą album „Whoa, Nelly!”. Już wtedy była ulubienicą mediów, a dziennikarzy interesowała nie tylko jej muzyczna kariera. Skarżyła się, że ciągle pytają o jej życie prywatne. Razem z partnerem – DJ-em Jasperem Gahunią, znanym też jako Lil’ Jaz – mieli już tego dość. Szczególnie że piosenkarka nigdy nie należała do zabawowego świata show-biznesu. Nawet gdy jej płyta „Whoa, Nelly!” podbijała listy przebojów, ona zamiast brylować na bankietach, w domu przygotowywała się do kolejnych koncertów. W końcu zdradziła, że myśli o dziecku.

„Zrobiłam to dla żartu. Byłam zmęczona ciągłymi spekulacjami, kiedy ślub, czy planujemy założyć rodzinę? Powiedziałam, że skoro wszystko idzie tak świetnie, dlaczego nie miałabym zajść w ciążę. Przekonałam wszystkich. Uwierzyli, że tylko powiększenie rodziny może być dopełnieniem mojego szczęścia” – tłumaczyła. Wkrótce jednak poważnie zaczęła myśleć o macierzyństwie. „Jestem gotowa. Nie będę się spieszyć, ale to miła perspektywa” – mówiła w wywiadzie dla magazynu „Rolling Stone”.

Zaręczyła się z Jasperem, chociaż wciąż kłócili się o to, kto powinien w domu zarabiać, a kto kogo wspierać w karierze. „Potrzebowała stabilizacji. Nie dlatego, że groziła jej samotność. Po prostu Nelly taka jest. Musi mieć twardą podstawę, żeby rozwijać się w innych dziedzinach” – tłumaczyła jej matka.

A JEDNAK DZIECKO. Na początku 2003 roku Nelly ogłosiła, że jest z Jasperem w ciąży. Zaczęła zwalniać tempo pracy. „Miałam czas pomyśleć, wyciszyć się. Materiał na nową płytę „Folklore” był już gotowy. Nic mnie nie absorbowało poza dzieckiem” – przyznała.

Malutka Nevis urodziła się we wrześniu, a album miał premierę dwa miesiące później. Ostatnią piosenkę, „Childhood Dreams”, Nelly zadedykowała córce. „Bałam się tego roku. Dziecko, druga płyta i olbrzymie oczekiwania ze strony producentów i wytwórni” – mówiła później. Mimo że album nie sprzedał się tak dobrze jak debiutancki, piosenkarka nie straciła miejsca w czołówce muzycznego show- -biznesu. Prywatnie również wszystko dobrze się układało. Do momentu, kiedy Nelly zaczęła myśleć o kolejnym krążku.

ZA SUKCES MUSIAŁA ZAPŁACIĆ Jasper miał coraz większy problem z jej popularnością. Miał wrażenie, że nieważne, co robi, dla ludzi i tak będzie partnerem Nelly Furtado. Zaczął przekonywać ukochaną do dłuższego odpoczynku. „Nie radził sobie z ciągłą presją. Sfrustrowany pracą w cieniu gwiazdy stracił kompletnie chęci do tworzenia. Planował odpuścić sobie na rok czy dwa. Nacieszyć się spokojem i prawdziwym rodzinnym życiem. Poukładać sprawy w związku” – tłumaczył przyjaciel DJ-a. Nelly nie mogła się na to zgodzić.

Po raz kolejny miała cel, do którego dążyła – chciała wrócić na szczyty list przebojów. Robiła to bez medialnego szumu i skandali. Nad „Loose” pracowała bez wytchnienia przez prawie rok. Kiedy do projektu włączył się najlepszy muzyczny producent Timbaland, wiadomo było, że album odniesie sukces. Jednak Nelly okupiła go poważną stratą. W maju 2006 potwierdziła, że rozstała się z Jasperem. Bardzo przeżywała tę sytuację.

„Teraz nie mam czasu na nic innego poza dzieckiem i nową płytą. Poza tym nie jestem typem łowczyni. Nikogo nie zamierzam szukać na siłę” – tłumaczyła. Po premierze „Loose” pojawiły się plotki, że piosenkarka jest lesbijką. Nelly dementowała: „Co z tego, że podobają mi się kobiety. Jestem heteroseksualna, ale nie należę do grupy homofobów”.

TERAZ JEST SZCZĘŚLIWA Już wtedy u jej boku coraz częściej pojawiał się Demacio „Demo” Castellón, którego poznała w studiu nagraniowym Timbalanda. Podobno właśnie dla pochodzącego z Kuby inżyniera dźwięku odrzuciła wartą 500 tysięcy dolarów propozycję pozowania do „Playboya”.

„Jestem szalona, ale nie aż tak. Mam dziecko i mężczyznę, którego bardzo kocham. Nie chcę, żeby każdy mógł wejść w tak intymną sferę mojego życia, kupując magazyn za parę dolarów” – mówiła.

 

Demacio sprawił coś jeszcze. Nelly zaczęła poważnie myśleć o drugim dziecku. Na początku, jak zwykle żartując, wprowadziła dziennikarzy w odpowiedni klimat. „Nie wykluczam, że założę dużą rodzinę. Jedna moja babcia miała dziesięcioro dzieci, druga ośmioro, dlaczego nie miałabym pójść w ich ślady?”. Pytana, czy myśli o małżeństwie, odpowiadała wesoło: „Z takim dużym stadkiem nie poradzę sobie bez dobrego i kochającego męża”. Już wtedy na palcu Nelly błyszczał pierścionek z dużym brylantem. Pod koniec 2007 roku pojawiły się nawet pogłoski, że wzięli cichy ślub. „To nieprawda. Jeszcze nie nadszedł ten moment” – zaprzeczała. Jednak według bliskich znajomych pary to tylko kwestia czasu: „Oboje są wierzący. Nelly wcześniej nie myślała o małżeństwie, bo Jasper nigdy o tym nie wspomniał. Jemu odpowiadało życie bez formalnych zobowiązań. Jednak Demacio jest inny. Każdy jego gest świadczy o tym, jak poważnie traktuje ją i jej córkę. Chce, żeby byli rodziną. Zaręczyny to dopiero pierwszy krok”. Jaki będzie następny? Wiedzą tylko oni.

Jednak pewne jest, że w życiu piosenkarki nie może układać się lepiej. Płytą „Loose” udowodniła, że zasługuje na miano „Justina Timberlake’a w spódnicy”. Teraz chcą z nią pracować największe gwiazdy show-biznesu, bo wszystko, czego się dotknie, zamienia w złoto. A kiedy Nelly mówi, że nie może być bardziej szczęśliwa, to wyraźny sygnał, że znowu zamierza czymś zaskoczyć.