Lata 60. XX wieku. W magazynach modowych lansowano wtedy krótkie żakiety z kołnierzami i sukienki z obniżoną talią. Kobiety wyglądały schludnie, porządnie i nie zanadto ponętnie. Ale do czasu. Zmienił to pewien odważny projektant – Paco Rabanne. Jak tego dokonał? No cóż, igłę zastąpił obcęgami, nitkę – drutem i z powodzeniem za ich pomocą tworzył kreacje ze złotych blaszek i z aluminium. Oczywiście nie przejmował się tym, że oryginalne stroje mogą być niewygodne. Pewnie dlatego, że miał wokół siebie grono oddanych miłośniczek, które były gotowe zapłacić krocie za futurystyczne fatałaszki. Zaliczała się do nich m.in. Françoise Hardy. Gwiazda francuskiej piosenki z dumą nosiła ważące 9 kg sukienki kreatora. „Skoro rzeźbiarze zamiast gliny używali metalu i plastiku, to dlaczego ja nie mogłem tkanin zastąpić na przykład PCW?” – powiedział z absolutną powagą Rabanne.

SMACZNA SUKIENKA

Każdy pokaz ubrań tego niezwykłego Hiszpana był wydarzeniem. Co sezon, przez prawie 40 lat, Paco potrafi ł zadziwiać ludzi ze świata mody. Oprócz metalu często papier. To właśnie z niego uszył w 1966 roku sukienki, które pakowano w koperty i sprzedawano później w sklepach. O jego projektach wiele osób wypowiadało się dość krytycznie. Mimo to Paco nie zamierzał rezygnować ze swoich pomysłów. Wręcz przeciwnie. Pragnął szokować jeszcze bardziej. W 1998 roku stworzył ubrania z... czekolady. Żeby udowodnić, że jest prawdziwa, oblizał pierś jednej z modelek. „Chciałem po prostu sprawdzić, jak smakuje” – wyznał. Nie dodał tylko, czy chodziło mu o słodką kreację, czy o apetyczną krągłość czarnoskórej piękności.

MISTRZ I VERONIKA

W 2000 roku Paco Rabanne postanowił jednak przejść na emeryturę. „Zrobiłem już chyba wszystko, co mogłem zrobić dla mody” – powiedział. Skoncentrował się więc na tworzeniu perfum i ekskluzywnych akcesoriów, takich jak zegarki czy okulary. W 2008 roku nawiązał współpracę z młodą ukraińską projektantką Veroniką Jeanvie. Pomaga jej przebić się przez konkurencję oraz podsuwa ciekawe i odważne pomysły. Teraz to już tylko kwestia czasu, kiedy świat usłyszy o następczyni mistrza.