Wzorem Barbie, każdy zestaw z Paris będzie miał inne akcesoria. Srebrne szpilki, błyszczące minispódniczki, kreacje wieczorowe, różowe telefony komórkowe, a nawet odtwarzacze mp3. Dziedziczka hotelowej fortuny przyznała, że kiedy zobaczyła pierwsze modele była zachwycona. Ale nie jest to pierwszy jej kontakt z branżą lalkarską. „Kiedyś zgłosiła się do mnie firma z propozycją współpracy. Chcieli wyprodukować gumowe Paris Hilton. Bardzo realistyczne i drogie. Za 50 tysięcy dolarów każdy mógł mnie mieć w domu i robić ze mną co chce. Nie zgodziłam się" - mówiła. Na razie firma Simba nie ujawniła czy lalka Paris będzie miała Kena do towarzystwa.