Najbardziej znana z rodzeństwa dziedziców hotelowej fortuny kradnie pomysły na urządzenie domu.

„Zapowiedziałam jej, że nawet nie ma co myśleć o wizycie u mnie. Za dużo pracy włożyłam w dekorowanie wnętrza, żeby teraz mogła to tak łatwo skopiować" - przyznała. Nicky dodała też, że trochę tęskni za mieszkaniem w hotelach. „To wygodnie, kiedy codziennie ktoś zmienia ci prześcieradło. Brakuje mi też obsługi na telefon. Ale mimo wszystko cieszę się, że mogę mieszkać w swoim własnym domu" - podsumowała.