Piotr Liroy Marzec został posłem partii Kukiz'15 w 2015 roku. Od tej pory jego zaangażowanie skupiało się m.in. na próbie przeforsowania ustawy o legalizacji marihuany medycznej oraz ruchu antyszczepionkowym, zwanym też przez niektórych "proepidemiologicznym". Tak duże zaangażowanie w te dwie kampanii nie odciągnęły jednak uwagi mediów politycznych od faktu, że w klubie poselskim Kukiz'15 powoli dochodziło do odczuwalnego rozłamu i podziału na frakcje. (W maju 2016 Liroy zrezygnował z członkostwa w stowarzyszeniu Kukiz’15, pozostając w klubie poselskim tego ugrupowania.) Teraz podział ten stał się jeszcze bardziej widoczny.

ZOBACZ: MATEUSZ GESSLER poprowadzi nowy program w TVN! Znów związany z gotowaniem?

Podobno już od kilku miesięcy Paweł Kukiz planował usunięcie Liroya ze swojej partii. Jak się okazuje, teraz jego decyzja stała się faktem! Kukiz nie mógł wybaczyć Liroyowi, że ten stanął na czele tzw. "frakcji alkoholowej", do której dołączyli ludzie, którzy Kukizowi bardzo się nie spodobali, choćby za swoje rzekome powiązania z procederem tzw. „dzikiej reprywatyzacji” w Warszawie.

Dobór swojego politycznego towarzystwa na tyle nie spodobał się założycielowi Kukiz’ 15, że ten w końcu postanowił podziękować mu za współpracę. Jego organizacja poinformowała o tym wczoraj wieczorem w oficjalnym komunikacie na Facebooku.

W oświadczeniu napisano m.in., że raper „otoczył się ludźmi, dla których, ze względu na standardy partii, nie może być miejsca w ruchu Kukiz'15". Mają być wśród nich „byli wpływowi działacze Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości oraz ludzie, których działalność na styku polityki i biznesu świadczy o ich głębokiej nieuczciwości.”

CZYTAJ TEŻ: ZBIGNIEW WODECKI Ma swój mural w Chałupach! Teraz przypomniał go Kuba Wojewódzki

Najbardziej bulwersujące dla partii mają być jednak podejrzenia o uwikłaniu najbliższego otoczenia Liroya w procesy tzw. „dzikiej reprywatyzacji” w stolicy. Partia zamierza nawet wystąpić z wnioskiem do Komisji Weryfikacyjnej ds. Reprywatyzacji przy Ministerstwie Sprawiedliwości o zbadanie procesów zmian własnościowych oraz eksmisji lokatorów niektórych stołecznych nieruchomości.

Sam zainteresowany póki co nie odniósł się do oświadczenia partii, choć należy się spodziewać, że raczej nie będzie miał nic przeciwko rozstaniu z frakcją Kukiza. W sejmowych kuluarach nie od dziś mówiło się bowiem o tym, że planuje skupić się na własnym ruchu pod nazwą "Skuteczni”, z którego nikt go raczej nie będzie mógł usunąć…

Zobaczcie pełne oświadczenie prezydium klubu poselskiego Kukiz’ 15: