Powodem tak zdecydowanej interwencji właścicieli był stan w jakim zastali rezydencję. Ponoć nadaje się tylko do generalnego remontu. Ściany, podłogi i okna pokrywają bohomazy stworzone podczas narkotycznych libacji. Malował je nie tylko farbami, ale też własną krwią. Dodatkowo koty, które przygarnął, zdziczały bez stałej opieki i dopełniły dzieła zniszczenia. Wszystkie wartościowe przedmioty wynieśli znajomi Pete'a. Sprzedają je w londyńskich pubach. Rockman może mieć też kłopoty z dilerami narkotyków. Jego długi już teraz sięgają kilkunastu tysięcy funtów.