LUKAS PODOLSKI

Pseudonim: książę Poldi. Jeden z trzech reprezentantów Niemiec urodzonych w Polsce (poza nim także Miroslav Klose i Piotr Trochowski). Urodził sie w Gliwicach, a jego ojciec bronił barw m.in. Szombierek Bytom. Co więcej, Polka jest tez dziewczyna „Poldiego” Monika Puchalska – ma z nią syna, kilkumiesięcznego Louisa. Na co dzień napastnik Bayernu Monachium, który musiał zapłacić za niego aż 10 mln euro klubowi FC Köln. Był wielka gwiazda mundialu w roku 2006. Szkoda, ze nie gra dla nas.

ARTUR BORUC

Jeden z najlepszych bramkarzy w Europie. Obecny pracodawca, szkocki Celtic Glasgow, uważa go za najbardziej wartościowego piłkarza w klubie i wycenia na 10–12 mln euro. I jest bardzo prawdopodobne, ze mimo wysokiej ceny po mistrzostwach Europy Artur zmieni otoczenie – zainteresowani jego usługami są m.in. AC Milan i Bayern Monachium. Po pechowo przegranym meczu z Niemcami na mundialu’06 długo płakał w szatni. Ze złości. Wtedy obiecywał sobie, ze będzie jeszcze okazja do rewanżu. Teraz możemy być pewni, że nie odpuści. Od 8 lat żonaty z Katarzyna, spodziewają sie dziecka. Ostatnio uhonorowany tytułem „najseksowniejszego piłkarza” w plebiscycie polskich gejów.

LUCA TONI

Przed mistrzostwami świata w 2006 r. w Niemczech reklamował telewizje Sky i sam mundial sloganem: „I love Germany” (kocham Niemcy). Tam z reprezentacja Włoch zdobył mistrzostwo świata, a niedługo później propozycje nie do odrzucenia złożył mu Bayern Monachium. Teraz Luca strzela najwięcej goli w lidze niemieckiej i chwali sobie klub, mimo ze w języku pracodawcy zna podobno tylko jedno słowo: tor, czyli gol. Zdaniem Zbigniewa Bonka to on będzie największa gwiazda Euro. Zła wiadomość dla fanek – od kilkunastu lat związany z włoską modelką Marta Cecchotto, uważany za monogamistę.

FREDRIK LJUNGBERG

Kilka lat temu mówiło sie, ze jeśli chodzi o wpływy z reklamy, Ljungberg jest w stanie dogonić nawet Davida Beckhama. Tak sie nie stało. Szwed wystąpił wprawdzie w głośnej kampanii Calvina Kleina, ale to był szczyt jego możliwości jako modela. To nie zmienia faktu, ze jako piłkarz wciąż jest groźny.

MACIEJ ŻURAWSKI

Gdy grał w Krakowie, mówiono o nim „Żuraw – władca muraw”, potem, w Glasgow – „Magic”. Teraz gra w greckiej Larissie i przezywa renesans formy. Z Ebim Smolarkiem tworzą najgroźniejszy duet napastników naszej reprezentacji. Uwielbia markowe ubrania, zwłaszcza te z metka Dolce & Gabbana.

CRISTIANO RONALDO

Portugalczyk. Dzięki jego bramkom Manchester United zdominował w ostatnim sezonie Ligę Mistrzów i ligę angielska. W klubie zarabia blisko 8 mln funtów rocznie. Ale Real Madryt już kusi go pensja o ponad 2 mln wyższą. Amerykańscy geje uznali go niedawno za swoja ikonę. On sam woli hiszpańska fotomodelkę Nereide Gallardo.

MICHAŁ ŻEWŁAKOW

Obrońca i bardzo pewny punkt kadry Beenhakkera. W ostatnim sezonie z Olympiakosem Pireus zdobył mistrzostwo i Puchar Grecji. Ma brata bliźniaka, Marcina, niegdyś również reprezentanta Polski. Żonaty, ojciec dwojga dzieci. Przyjaźni sie z Arturem Borucem. Miłośnik kuchni japońskiej.

THIERRY HENRY

Najskuteczniejszy w historii piłkarz reprezentacji Francji. W czasach gdy grał w Arsenalu Londyn, był jednym z 2–3 najlepszych piłkarzy na świecie. Teraz jako zawodnik FC Barcelona zarabia 6 mln euro rocznie, ale już tak nie błyszczy. Podczas turnieju w Austrii i Szwajcarii to na niego jednak będą skierowane oczy całej Francji. Od czasu gdy karierę zakończył Zinedine Zidane, od Henry’ego i Francka Ribéry’ego zależy ofensywna siła tej reprezentacji. Dorabia jako model, np. w głośnych reklamach Nike i Pepsi.

ROGER GUERREIRO

Najmłodszy stażem reprezentant Polski. Dorastał na biednych przedmieściach brazylijskiego São Caetano. W grudniu 2005 roku trafi ł do Legii Warszawa. Polski paszport odebrał tuz przed mistrzostwami i podczas Euro ma wielka ochotę udowodnić wszystkim, ze na to zasłużył. Uważany za jednego z najsympatyczniejszych w naszej kadrze.

MILAN BAROŠ

Podczas Euro’04 w Portugalii był na ustach wszystkich. Z reprezentacja Czech dotarł do półfinału mistrzostw, a przy tym z pięcioma bramkami został królem strzelców turnieju. Był tez ulubieńcem wszystkich europejskich fanek futbolu. Od tego czasu wiele sie zmieniło, ale napastnik angielskiego Portsmouth FC nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.