„Sam odprowadził ją na scenę. Pink była gwiazdą wieczoru. Potem razem wznosili noworoczne toasty" - opowiadali świadkowie. Teraz pojawili się na zawodach w motocrossie w Los Angeles. „Są upadki i wzloty. Każdy ma słabsze momenty. Cieszyłam się wolnością, ale wciąż czegoś mi brakowało. Nie będę się przecież oszukiwać" - tłumaczyła tajemniczo piosenkarka.