Styl ten został wykreowany przez Coco Chanel w czasie I Wojny Światowej, w 1917 roku, podczas jej pobytu w Deauville (Dolna Normandia). Od tego czasu marynarska bluzka i ogólnie temat żeglarski powraca w modzie falami. Wszyscy wielcy kreatorzy zaprezentowali własną reinterpretację tego stylu. 1962 rok: żakiet o marynarskim kroju Yves Saint Laurenta. 1983 rok: Jean-Paul Gaultier i marynarski sweter, jak z kreskówki o żeglarzu Popeye’u. „W dzieciństwie mama ubierała mnie w taką żeglarską bluzę. Rozpracowałem ten motyw graficznie, aby stworzyć gotowy model, ale i także wersję couture z najróżniejszymi dodatkami: strusimi piórami, koronką z kryształami Swarovskiego, cekinami... Przerobiłem ten temat w każdy możliwy i niemożliwy sposób” – mówi Gaultier. I to jest dokładnie idea na bieżący sezon. Pozwólmy sobie na wszystko: na paski, biało- czerwone stroje kąpielowe z lat 50-tych, wielkie kołnierze, pompony, płaszcze przeciwdeszczowe, spodnie z wysokim stanem. Marynarska bluza założona pod blezer, to totalny hit na wieczór, styl wprost z Francuskiej Riwiery. Całość wykończona nowoczesnymi dodatkami – optujemy za rzemykowymi sandałkami na wysokim obcasie. Decyzja, czy łapać wiatr w żagle należy do Ciebie!