Dramatyczną wyprawą Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol na Nanga Parbat żyła cała Polska. Od tragicznych wydarzeń z udziałem polskiego himalaisty minęły już ponad dwa tygodnie, dlatego, po otrząśnięciu się z pierwszego szoku, rodzina zaczęła myśleć o godnym pożegnaniu Tomka. Pierwsze szczegóły na temat planowanego pogrzebu Tomasza Mackiewicza zdradziła w rozmowie z dziennikarzami siostra jego żony. Z wywiadu udzielonego portalowi Onet wynika, że jeśli chodzi o miejsce ceremonii, to w grę wchodzą dwie lokalizacje.

- Choć będzie to pogrzeb jedynie symboliczny, pochowamy pustą trumnę. Jeszcze nie wiemy, czy będzie to na cmentarzu w Działoszynie, skąd pochodził, czy w Warszawie. Miasta nie lubił, dusił się tu. Pod Warszawą miał takie miejsce, dokąd uciekał i gdzie dobrze się czuł. Więc może tam będzie ten symboliczny grób? - zastanawiała się na głos Małgorzata Sulikowska.

Pogrzeb Tomasza Mackiewicza

Krewna Tomasza Mackiewicza podała już jednak datę i miejsce mszy świętej w intencji himalaisty.

- W najbliższą środę o godz. 15.00 w żoliborskim kościele św. Stanisława Kostki odprawiona zostanie msza w intencji Tomka. Spotkają się ludzie, którzy dają nam znać, że wciąż myślą o Tomku. Pomodlimy się za niego - powiedziała w wywiadzie.

Myślicie, że data i miejsce symbolicznego pogrzebu Tomasza Mackiewicza powinny być podane przez rodzinę do wiadomości publicznej?