RAFAŁ BRYNDAL Obrażam się na siebie

Udostępnij

Mistrz limeryku, który roluje gwiazdy i polityków w Radiu ZET. Pan Pana Szczoty (pies). Brat Atrakcyjnego Kazimierza (muzyk). Tata Tymka (syn). Bywa tancerzem („Taniec z gwiazdami”).

RAFAŁ BRYNDAL Obrażam się na siebie

RAFAŁ BRYNDAL Dziennikarz Radia ZET („Rozmowy rolowane”), autor tekstów piosenek. Niedługo ukaże się książka z limerykami Bryndala i rysunkami Marka Raczkowskiego. Rafał zadebiutuje też w serialach „39 i pół” (TVN) oraz „Rodzina Trendych” (TVP 2).

GALA: Kiedy Rafał Bryndal nie jest śmieszny?

RAFAŁ BRYNDAL: Kiedy boi się otworzyć list polecony, który właśnie dostał.

GALA:Kiedy rymy nie przychodzą do głowy?

RAFAŁ BRYNDAL: Gdy się mało czyta. Czytanie jest dla mnie jak wprawki dla pianisty. Gdy człowiek czyta, to się łatwiej pisze.

GALA:Kiedy opadają ci ręce?

RAFAŁ BRYNDAL: Jak słyszę teksty w kolejkach: „Mosad wydał wyrok na Tuska, bo Tusk chce zlikwidować Senat, w którym są sami agenci Mosadu”.

GALA: Jesteś mocny?

RAFAŁ BRYNDAL: W ogóle. Nawet w gębie nie jestem silny.

GALA: Trochę siły masz, co ci ją daje?

RAFAŁ BRYNDAL: Spotkanie z moim synem. Wygrany mecz drużyny hokejowej Toronto Maple Leafs, której kibicuję. Fajny film. Dobra książka. Czyli przyjemności.

GALA: Jakim jesteś ojcem?

RAFAŁ BRYNDAL: Ojcem kumplem.

GALA: Jakim chciałbyś być?

RAFAŁ BRYNDAL: Właśnie takim. Chciałbym tylko spędzać więcej czasu z Tymkiem, ale on już teraz nie chce, bo ma swoje towarzystwo.

GALA: I trochę ci przykro?

RAFAŁ BRYNDAL: Bardzo! Przestałem być dla niego mistrzem świata. Ja: „Odwiozę cię do szkoły”. Tymek: „Nie, jadę z kolegami”. A ja myślałem, że mu zrobię radochę. Człowiek się staje bardziej samotny.

GALA: Kiedy czujesz się wyrolowany?

RAFAŁ BRYNDAL: Kiedy w mediach ktoś przekręca moje słowa albo cytuje je wyrwane z kontekstu, zmieniając sens. Wtedy postanawiam, że nie będę się już publicznie wypowiadał.

GALA: Rafał Bryndal się obraża?

RAFAŁ BRYNDAL: Na innych nie, na samego siebie tak. Za to, że znowu zrobiłem głupstwo, chociaż obiecywałem sobie, że nigdy więcej, że nie pójdę tam, gdzie poszedłem, że nie spotkam się z kimś, z kim się spotkałem. I że znowu zmarnowałem przez to trzy dni, bo dochodziłem do siebie.

GALA: Kiedy skaczesz z radości?

RAFAŁ BRYNDAL: Jestem szczęśliwy, jak mam dobry dzień. Ostatnio doceniam małe radości: posprzątałem na biurku, popracowałem, kawka z kolegami, wieczorem lampka wina, mecz, napisałem wiersz.

GALA: Pierwsze zarobione pieniądze?

RAFAŁ BRYNDAL: Na studiach malowałem rury w Zakładach Włókien Sztucznych „Elana”.

GALA: Pieniądze wyrzucone w błoto?

RAFAŁ BRYNDAL: Co tydzień jakieś są… Te, przez które zapominam o rzeczywistości i potem dochodzę do siebie przez trzy dni.

GALA: Piękna kobieta to jaka?

RAFAŁ BRYNDAL: Zmysłowa. Zgrabna. Ma łobuzerskie oczy. Fajnie pali papierosa, nie zadaje zbędnych pytań, przeczytała kilka książek, które może mi polecić.

GALA:Najseksowniejsza kobieca część ciała?

RAFAŁ BRYNDAL: Nogi, łydki.

GALA:Często się wałkonisz?

RAFAŁ BRYNDAL: Tak. Unoszę jak spławik. Nie zdobywam, tylko wykorzystuję okazje.

GALA: Dlaczego Szczota?

RAFAŁ BRYNDAL:Pan Szczota. W szkole miałem kolegę Szczotarskiego i miał podobną fryzurę do mojego psa.

Komentarze

Marcelina Zawadzka

Vero Moda - Sweter

Kup teraz

129.9 zł

Spódnica sp25

Kup teraz

89 zł

Carinii - Szpilki

Kup teraz

179.9 zł

Mango - Płaszcz Manuela

Kup teraz

199.9 zł