Do dziś piosenkarka jest częściowo sparaliżowana i porusza się na wózku inwalidzkim. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że już nigdy nie będzie mogła chodzić. Robert Janson od samego początku stara się pomagać Monice finansowo, sam też zgłosił do sądu, że dobrowolnie chce się poddać karze. Muzykowi grożą dwa lata więzienia (prawdopodobnie w zawieszeniu na cztery lata) i kara grzywny.