Spotkali się w mało romantycznych okolicznościach. On, szesnastoletni licealista, miał początek szkarlatyny i zwymiotował na podwórzu. Ona, trzydziestoletnia konduktorka, pomogła mu dojść do domu. Po długiej chorobie Michael (David Kross) wrócił, by podziękować kobiecie. I tak zaczął się ich burzliwy romans. Hanna (Kate Winslet) była namiętna, ale jednocześnie zdystansowana i zimna. Po latach Michael, wtedy już student prawa, ujrzał Hannę w Berlinie na ławie oskarżonych w procesie hitlerowskich więźniarek... To kolejna próba rozliczenia hitlerowskich Niemiec, pokazująca, że definicje prawdy i sprawiedliwości są płynne. Przy okazji jest to także uniwersalna historia tragicznej miłości. Warto zobaczyć.

„LEKTOR”, reż. Stephen Daldry, wyst. Kate Winslet, Ralph Fiennes, w kinach od 13 marca