Nie oznacza to jednak, że ich związek przeżywa kryzys. Salma na każdym kroku podkreślała, że nie widzi głębszego sensu w instytucji małżeństwa. Zamiast dużego wesela chciałaby po prostu zaprosić rodzinę i przyjaciół na kilkudniową fetę. „Nie potrzebuję aktu ślubu. Niektórzy ludzie muszą mieć „dowód" zaangażowania , my wolimy zorganizować zwykłe przyjęcie" - mówiła. Dodała również, że jest bardzo szczęśliwa w swoim związku. Podoba jej się nawet to, że jej partner może żyć w Paryżu, kiedy ona większość czasu spędza w Los Angeles z ich córką Valentiną Palomą. „Większość kobiet jest szalona. Zapominają, że każdy związek jest unikalny i jedynym sposobem, żeby przetrwał jest umiejętność słuchania. Nie tylko partnera, ale i samego siebie. Trzeba mieć odwagę, żeby powiedzieć - tacy właśnie jesteśmy. Może nie wyglądamy na idealną parę, ale to właśnie jest nasze love story" - zdradziła swój sekret na szczęście w miłości.