„Brat Scarlett, Adrian i Ryan byli bardzo zaangażowani w sztabie wyborczym Baracka Obamy. A ona chciałaby żeby wszystko było perfekcyjnie zorganizowane" - mówiła wtedy przyjaciółka świeżo upieczonej mężatki. Okazało się, że wszystkie te wypowiedzi były tylko zasłoną dymną. Jednak ślub w rodzinnym kraju aktora może być dopiero pierwszą częścią większych planów. Scarlett już kiedyś przyznała, że marzy jej się uroczystość w jednej z synagog na Manhattanie. To właśnie wtedy miałaby założyć piękną białą suknię uszytą na tę okazję przez któregoś z wielkich projektantów mody.