Spóźnia się do pracy. „Zasnęłam po północy i rano nie mogłam się obudzić” – tłumaczy. Jest zmęczona. Idzie po kawę, i zaraz po następną. Nie może się skupić na zebraniu zespołu u szefa. „Przepraszam, zapomniałam o tej fakturze” – odpowiada bezradnie, pytana o rozliczenie z najważniejszym klientem... Kłopoty się kumulują, stres rośnie. Ewa ma problem. Nie z organizacją pracy, tylko ze snem. Im bardziej jest zestresowana, tym gorzej śpi. A im gorzej śpi, tym trudniej radzi sobie z codziennymi sprawami.

Wszystkim nam się zdarza nie dosypiać, zasypiać za późno, przewracać pół nocy w łóżku, rozpamiętując wczorajsze wydarzenia. Zwłaszcza wiosną częściej budzimy się niewyspani. To wina sezonowego przesilenia, które sprawia, że jesteśmy bardziej podatni na stres i choroby. Niewiele wystarczy, by lepiej spać i budzić się z ochotą do życia. Zanim sięgniesz po tabletki, sprawdź, co jest przyczyną zarwanych nocy. I odwrotnie – jak można zapobiegać skutkom bezsenności.

Nie śpisz, wiec tyjesz. Podczas bezsennych nocy organizm produkuje hormon stresu – kortyzol, który spowalnia przemianę materii i pobudza produkcję leptyny (hormonu tkanki tłuszczowej, zwiększającego apetyt). Niewyspane kobiety mają więcej problemów w związku. Są zmęczone i poirytowane, bardziej skore do kłótni. Zwłaszcza, jeśli przyczyną ich bezsenności jest... chrapanie partnera. Jak rozwiązać problem? Podsuń mu krople Adenol Herb Pharma (12 zł), spray do nosa Snoreeze Passion For Life, Healthcare (ok. 30 zł), a najlepiej umów na wizytę u laryngologa.

Przemęczona, jesteś bardziej podatna na choroby, i to nie tylko przeziębienia. Krótki sen podwyższa poziom cukru we krwi, co może być początkiem cukrzycy. Szkodzi także sercu. Sześciogodzinny sen zwiększa ryzyko zawału aż o 18%, a depresji – czterokrotnie! Niewyspani częściej skarżą się też na problemy żołądkowo-jelitowe, bóle głowy i kręgosłupa. Co robić? Zmienić dietę! Po godzinie 15 unikaj kofeiny: kawy, coca-coli. Kolację jedz dwie godziny przed snem. Wieczorem nie pij alkoholu (niewielka ilość niektórym pomaga w zasypianiu, ale może też pogłębić bezsenność). Pozwalaj sobie tylko na lekkie przekąski, ale bogate w węglowodany złożone (np. pełnoziarnisty tost z chudym, białym serem).

Wycisz się. Przynajmniej na godzinę przed snem nie korzystaj z komputera i nie oglądaj telewizji. Jasne, niebieskie światło monitora tłumi produkcję melatoniny (hormonu snu). Włącz kojącą muzykę, działa usypiająco. Nie ćwicz tuż przed snem – wysiłek fizyczny pobudza, podnosi ciśnienie krwi.

Czas na proszki? Jeśli nie możesz zasnąć w nowym miejscu lub coś cię nurtuje, sięgnij po ziołowe preparaty z apteki (np. Spokojny Sen, Symbioline, 11 zł/50 kaps.). Nie zakłócają płytkiej fazy snu REM. Dobre są też te z walerianą lub melatoniną. Jeśli jednak kłopoty ze snem przedłużają się, idź do lekarza. Leczenie na własną rękę może spowodować uzależnienie od środków nasennych, które często trudniej wyleczyć niż samą bezsenność. Dlatego przy przewlekłej bezsenności (trwającej ponad trzy tygodnie) ich podawanie jest niewskazane. Specjalista zaleca wtedy środki przeciwdepresyjne lub wybiera odpowiednią terapię, np. psychoedukację, techniki relaksacyjne (np. jogę). Konsultacja: dr Dariusz Wasilewski, Poradnia Leczenia Bezsenności, Centrum Psychoprofilaktyki i Terapii w Warszawie.