Najpierw czekały go jednak żmudne przygotowania. Widzimy więc, jak np. przemyca z towarzyszami ciężki sprzęt na sam szczyt budynku i konstruuje specjalny łuk do przerzucenia liny z jednej wieży na drugą. Jesteśmy także świadkami jego podniebnych spacerów na katedrze Notre-Dame w Paryżu i na moście Harbour w Sydney. Gorąco polecam.

„CZŁOWIEK NA LINIE”, reż. James Marsh, wyst. Philippe Petit, w kinach od 27 marca