Przygotowania do Sylwestra w Moskwie zaczynam od porządnego śniadania w Café Puszkin (Twerskoj Bulwar 26a) – jednej z najlepszych moskiewskich restauracji. Urządzona w dwupiętrowej kamienicy wygląda na ponad 100-letnią. W rzeczywistości liczy sobie kilka lat, ale stare meble i cenne obrazy na ścianach stwarzają pozory dawnej arystokratycznej rezydencji. Bliny z kawiorem, grzanki z miodem i czaj dają wystarczająco dużo energii na sylwestrowy maraton.

By wczuć się w atmosferę nadchodzącego szaleństwa, zaglądam do GUM-u (to skrót od Gławnyj Uniwiersalnyj Magazyn). Jak na ironię vis-à-vis Mauzoleum Lenina. Z tym że można go odwiedzać tylko czasami. Nie udało się to nawet gwiazdom amerykańskiej grupy Scissor Sisters. Za to przepiękny klasycystyczny budynek GUM otwarty jest codziennie od rana do wieczora. Kiedyś można w nim było kupić gumofi lce i szare mydło. Teraz w kremowym wnętrzu pod szklanym dachem są butiki Burberry, Louis Vuitton, Max Mara, Joop!, Moschino. Moskwa uwielbia modę. I wydaje na nią spore sumy. Podczas październikowego Moskiewskiego Tygodnia Mody pokaz młodziutkiej projektantki ubrań Kiry Plastininy podziwiała Paris Hilton. Zaproszona przez córkę moskiewskiego oligarchy zainkasowała podobno 2 miliony dolarów.

Pora na lunch. Zaglądam do Vogue Café (Kuznetski Most 7/9), ulubionego miejsca moskiewskiej elity. Tu najważniejsza jest atmosfera. Sposób, w jaki dziewczyny przechodzą przez salę, kołysząc się na niebotycznie wysokich obcasach. Styl, w jakim kelnerzy fl irtują z gośćmi. Opisała to Oksana Robski w powieści „Casual”. Żeby spojrzeć na miasto z lotu ptaka, wybieram się jeszcze do Sky Lounge (Leninski Prospiekt 32) na 22. piętrze moskiewskiej Akademii Nauk. Tu próbuję sushi, na punkcie którego moskwianie zupełnie oszaleli. Z przeszklonego baru widać Wysotki, tutejsze Pałace Kultury. W Moskwie jest ich siedem, nazywa się je zębami Stalina. Największym szykiem jest teraz w Wysotce mieszkać.

Witanie Nowego Roku w plenerze to w Moskwie nowość. Bo sylwestra Rosjanie traktują przede wszystkim jako święto rodzinne. Ludzie gromadzą się w domach, jedzą wspólnie kolację, piją wódkę i oglądają nadawaną zawsze tego dnia komedię romantyczną „Szczęśliwego Nowego Roku!” z 1975 r. z Barbarą Brylską. Ja wolę się jednak zabawić. Sprawdzam ofertę w Krasnaja Płoszczad (plac Czerwony 1) w pięknym budynku Muzeum Historycznego. Specjalizuje się w daniach rosyjskich carów opartych o przepisy pochodzące z archiwów. Noworoczne przyjęcie kosztuje 23 000 rubli od osoby (ok. 2300 zł). Nie skorzystam, ale zostaję pod murami Kremla. Wokół ludzie poprzebierani za Dziadka Mroza i Śnieżynkę. Młode pary, które w tym dniu wzięły ślub, robią sobie zdjęcia z kolorowymi kopułami cerkwi św. Bazyla w tle. W październiku fotografowała się tutaj Beyoncé podczas pierwszej wizyty w Moskwie. Jest zimno, pada śnieg. Za chwilę wybije północ. Wszyscy trzymają już w rękach butelki z szampanem. Kiedyś było to szampanskoje, dzisiaj na etykietach nazwy najlepszych producentów: Taittinger, Veuve Clicquot Ponsardin… Zegar na kremlowskiej wieży wybija północ. „S Nowom Godom!” – słychać okrzyki. Strzelają korki od szampana, a niebo rozbłyskuje tysiącami barwnych fajerwerków. Nieznajomi ściskają się i składają sobie życzenia. Znikają tylko młodzi ludzie, by szaleństwo sylwestrowej nocy zakończyć w modnych klubach.

Najpiękniejsze moskiewskie dziewczyny są już w Fabrique (Kosmodamianskaja 2). Tutejszy wystrój łączy architektury high-tech i baroku. Wybrańcy bawią się na prywatnych przyjęciach, np. u Zuraba Ceretelego, naczelnego rzeźbiarza Moskwy, właściciela ogromnego muzeum Cereteli Art Gallery i restauracji Galierija Hudożnika. Jeśli szczęście dopisze, można znaleźć się na party u miliardera Władimira Potanina. Na jednej z jego imprez sylwestrowych wystąpił George Michael. Telman Ismailov, właściciel centrum handlowego Czerkizowskij Market, wynajął na sylwestra Robbiego Williamsa, Ricky’ego Martina i Mariah Carey. W podobnych okolicznościach występowała w Moskwie także Shakira, Sting i Kylie Minogue.

Koniec nocy spędzam w Shanti (Mjasnicki Projezd 2/1) wybranym przez markę Davidoff w europejskim rankingu Design Hotspot 2007. Shanti, połączenie lounge klubu, herbaciarni, galerii i buddyjskiej świątyni, sprzyja relaksowi. To dobrze, bo trzeba zebrać siły. Nadejście nowego roku świętuje się w Moskwie dwa razy. Następny sylwester, zgodnie z tradycją prawosławną, już 13 stycznia.