Szymon Majewski na krótko po występie Luisa Fonsi na sylwestrze TVP w Zakopanem odniósł się do tego, co prawie 8 milionów Polaków obejrzało w noc sylwestrową na antenie TVP 2. Przypomnijmy, wykonawca największego hitu zeszłego roku na całym świecie, czyli słynnego "Despacito", za wykonanie trzech utworów miał dostać niemal pół miliona złotych! Jednak jego występ ze śpiewem puszczonym z playbacku tym bardziej rozzłościł wielu widzów Telewizji Publicznej. W mediach i w Internecie pojawiła się cała fala krytycznych komentarzy na ten temat. Swoją opinię wyraził też Szymon Majewski. Satyryk jak zwykle nie przebierał w słowach, choć po raz kolejny pozwolił sobie na żart językowy:

„500 tys. za playback? Mi to pasito!”

ZOBACZ: LUIS FONSI i "Despacito" na sylwestrze 2017 TVP 2 przejdzie do historii. Dlaczego?

Szymon Majewski nie poprzestał na tym wpisie. Teraz satyryk opublikował na swoim Facebooku kolejny uszczypliwy komentarza do tego, co wydarzyło się na zakopiańskiej scenie TVP w sylwestra. Dziennikarz Radia Zet poszedł o krok dalej. Co napisał tym razem na swoim Facebooku?

„Po wypłacie za sylwester Luis Fonsi zmienił nazwisko na Forsi” – bezpardonowo zażartował Szymon Majewski na swoim Facebooku.

Jak widać, Szymonowi Majewskiemu najwyraźniej nie przypadł do gustu sylwestrowy występ Luisa Fonsi. A wy co sądzicie o występie Portorykańczyka na koncercie sylwestrowym w TVP? Zgadzacie się z Szymonem Majewskim, że raczej nie był to występ marzeń, na który czekały miliony widzów TVP?

Faktycznie Luis Fonsi nie powinien śpiewać z playbacku czy jednak lepiej, że wybrał taką opcję, bo przynajmniej każdy mógł usłyszeć wykonanie „Despacito” bez żadnych zakłóceń…?