Beata Tadla i Jarosław Kret od czasu rzekomego rozstania są na ustach wszystkichTrzeba jednak pamiętać, że poza skomplikowanymi prywatnymi relacjami, tych dwoje wciąż łączy także miejsce pracy, czyli stacja telewizyjna Nowa TV. Stosunki między Tadlą a Kretem ewidentnie wciąż są bardzo napięte, czego naocznymi świadkami byli ostatnio widzowie serwisu informacyjnego "24 godziny". Dziennikarka wyraźnie robiła co mogła, aby uniknąć kontaktu wzrokowego ze swoim byłym, gdy znaleźli się razem w studiu. Czym pogodynek tak zirytował prezenterkę?

ZOBACZ: TANIEC Z GWIAZDAMI Littlemooonster96 nie może chodzić! Wycofa się z programu?

Tadla i Kret razem na wizji

Beata Tadla, zazwyczaj uśmiechnięta i pogodna, tym razem nawet nie była w stanie ukryć swojej irytacji. Prezenterce wyraźnie nie przypadły do gustu słowa, które w jej obecności wypowiedział na antenie Jarosław Kret. Pogodynek w odniesieniu do zbliżającego się wiosennego ocieplenia zaczął opowiadać o... zapraszaniu dziewczyn na kwiecistą łąkę.

- Niech się położą i wąchają kwiaty... - wypalił Kret

Reakcja Beaty Tadli? Bezcenna! Musicie to zobaczyć: