Beata Tadla i Jan Kliment wygrali "Taniec z Gwiazdami 2018". Poza Kryształową Kulą, para otrzymała przede wszystkim konkretną nagrodę finansową przewidzianą dla zwycięzców 8. edycji - 100 tys. dla gwiazdy i 50 tys. zł dla jej tanecznego partnera. Tuż po wielkim finale zdradzili, na co przeznaczą pieniądze z wygranej w programie. Jako pierwszy do odpowiedzi na pytanie wyrwał się Jan Kliment. Tancerz, dla którego było to drugie zwycięstwo w "Tańcu z Gwiazdami" z rzędu, w rozmowie z redaktorem portalu Plejada wyznał, że za namową swojej żony Lenki Klimentowej, część kwoty przeznaczy na wsparcie schroniska dla zwierząt. Jan Kliment zdradził, że za wygrane 50 tys. zł pojedzie też na wakacje oraz, jak przystało na rodowitego Czecha, kupi sobie... piwo.

- Ja ci kupię nawet dwa! - odpowiedziała tancerzowi Beata Tadla.

Na co Beata Tadla wyda 100 tys. zł z wygranej w "TzG"?

Beata Tadla nie ujawniła na razie, co jeszcze ma zamiar zrobić ze swoimi 100 tys. zł nagrody z "Tańca z Gwiazdami". Można się jednak domyślać, że ta konkretna suma pieniędzy z pewnością pozwoli dziennikarce z większym spokojem planować budżet na kolejne miesiące. Przypomnijmy bowiem, że jak donosił "Super Express", po głośnym rozstaniu z Jarosławem Kretem, gwiazda została sama ze spłatą kredytu zaciągniętego na dom, w którym planowali razem mieszkać.

Zdjęcia Beaty Tadli i Jana Klimenta z wielkiego finału "Tańca z Gwiazdami 2018" znajdziecie w GALERII >>

ZOBACZ: TANIEC Z GWIAZDAMI 2018 Popek zarobi najwięcej ze wszystkich uczestników. To rekord!