Gazeta informuje ponadto, że dochodzeniem w tej sprawie zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i że za takie działanie na szkodę firmy Katarzynie Niezgodzie grozi do dziesięciu lat więzienia. Ani Kammel, ani Niezgoda nie skomentowali tych doniesień nawet słowem. Od czasu ujawnienia nadużyć finansowych żadne z nich nie odbiera telefonów od dziennikarzy. Obydwoje także stracili pracę. Delikatnie mówiąc ich sytuacja nie wygląda dobrze...