GALA: Właśnie ukazała się pierwsza płyta Pectusa i teledysk do piosenki ,,Jeden moment”. Jaką muzykę gracie?

TOMASZ SZCZEPANIK: Na naszym krążku są utwory przyjemne, z ładną melodią, ale także mocno gitarowe, industrialne kawałki, czyli bardziej ambitne, z sentymentalnymi tekstami.

GALA: Jak powstał zespół?

TOMASZ SZCZEPANIK: Poznaliśmy się na studiach w Instytucie Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wieczorami często graliśmy w Klubie Studenckim pod Palmą. Za zarobione wtedy pieniądze kupowaliśmy sprzęt: nowe gitary, akcesoria, werble, nagłośnienie i zasilacze. Takie były nasze początki.

GALA: Kto rządzi waszą sześcioosobową grupą?

TOMASZ SZCZEPANIK: Śmieję się, że mamy demokrację kontrolowaną. Każdy ma prawo głosu, ale ostateczne decyzje podejmuję ja.

GALA: Mieszkacie i tworzycie w Rzeszowie. Nie ciągnie was do Warszawy?

TOMASZ SZCZEPANIK: Nie, bo tu jest bardzo dobry klimat. Od genialnych fanów po pana prezydenta Tadeusza Ferenca, który wspomaga nas fi nansowo. Niedawno zdecydował, że będziemy twarzą kampanii billboardowej promującej rozwój kulturalny Rzeszowa.