Val Kilmer nie chce leczyć raka gardła z powodu swojej religii. Wyznawcy Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki, do którego należy, uważają bowiem, że jedynie głęboka wiara jest w stanie pokonać śmiertelne choroby takie właśnie jak nowotwór. Wierni tego kościoła nie uznają także leków konwencjonalnych. Dlatego gwiazdor nie tylko nie poddał się chemioterapii, ale też nie zdecydowała się na standardową hospitalizację wspomaganą farmakologicznie, co odbiło się nie tylko na jego stanie zdrowia, lecz także na relacjach z najbliższymi.

Amerykańskie serwisy co i rusz donoszą o tym, że stan Vala Kilmera jest coraz gorszy i aktorowi została dosłownie kilka miesięcy życia. W związku z tym, Val Kilmer postanowił pogodzić się z bratem, z którym przez lata nie rozmawiał. Konflikt między braćmi zrodził się właśnie na tle religijnym. O pojednaniu między nimi w czasie świąt pisał portal RadarOnline:

„Mark jest świetnym psychologiem, więc z poglądami Vala nie jest mu po drodze. To powodowało między nimi spory i spięcia przez wiele lat, ale teraz w końcu znowu się do siebie zbliżyli. Mark musi się pogodzić z wyborami Vala, nawet jeśli się z nimi nie zgadza. A tak faktycznie się dzieje.”

Val Kimler i jego brat Mark postanowili też od tej pory nie spierać się w kwestiach, które przez tyle ich tak mocno ich różniły.

Czy po tylu latach przerwy uda im się jednak odbudować braterską więź? Bardzo im tego życzymy!